Termalica wzięła odwet…

0
Termalica mecz
Termalica mecz1616
REKLAMA

Tym razem jednak to „Słoniki” zrewanżowały się rywalom, odnosząc na wyjeździe cenne zwycięstwo 1:0. Niecieczanie awansowali też w ligowej tabeli, a teraz skupiają się na dalszej walce o utrzymanie w lidze. W tym tygodniu rozegrają dwa kolejne ekstraklasowe spotkania.
Termalica zakończyła główną część sezonu w grupie spadkowej, ale jej pełny skład nie był początkowo jasny. Wszystko za sprawą Lechii Gdańsk, która na początku tygodnia wycofała swoją skargę z Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim, co przesądziło o ostatecznym odjęciu punktu gdańskiemu klubowi, wpływającym na ligową tabelę.
Początkowo wydawało się, że w grupie spadowej zagra Ruch Chorzów, który miał być pierwszym przeciwnikiem Termaliki w finałowym etapie rozgrywek. Decyzja Lechii oznacza jednak, że Ruch znalazł się w gronie klubów walczących o mistrzostwo, a w zamian do tych grających o utrzymanie dołączyło Podbeskidzie Bielsko‑Biała. I to właśnie bielski zespół został pierwszym przeciwnikiem „Słoników” w ramach 31. kolejki ekstraklasy.

Udany rewanż
W tym sezonie beniaminek z Niecieczy dwukrotnie przegrywał z Podbeskidziem. Najpierw uległ 0:2 w spotkaniu rundy jesiennej rozgrywanym w Mielcu, następnie 9 kwietnia w serii spotkań, która wieńczyła główną cześć sezonu, przegrał takim samym rezultatem w Bielsku‑Białej. Zaledwie osiem dni później obydwa kluby spotkały się po raz trzeci w aktualnych rozgrywkach, a celem „Słoników” było zakończenie złej tendencji w spotkaniach z Podbeskidziem, w których dotychczas w historii ligowych pojedynków Termalica jeszcze nie zwyciężyła.
W poczynaniach beniaminka w minioną niedzielę nie brakowało determinacji. Drużyna z Niecieczy już w pierwszej połowie prezentowała się lepiej od gospodarzy, którzy ustępowali rywalom. Gdyby nie postawa w bramce Emilijusa Zubasa, przyjezdna ekipa mogła prowadzić już do przerwy. Ostatecznie w drugiej części meczu padł jeden gol, który przesądził o triumfie Termaliki, choć w końcówce zrobiło się nerwowo i obydwa zespoły miały jeszcze swoje szanse strzeleckie.
Autorem decydującego o zwycięstwie trafienia okazał się Mateusz Kupczak, były zawodnik Podbeskidzia, wykorzystując w 60. minucie sytuację w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Strzelec przerwał tym samym znakomitą serię Zubasa, który od miesiąca był niepokonany, zakończył też indolencję „Słoników” w meczach z bielskim rywalem.
– Osiem dni temu wyjeżdżałem stąd w złym humorze po przegranej z Podbeskidziem. Nie spodziewałem się, że tak szybko tutaj wrócę – komentował po meczu Piotr Mandrysz, trener Termaliki. – Wyciągnęliśmy wnioski z ostatniej porażki i zneutralizowaliśmy atuty gospodarzy. Już w pierwszej połowie mieliśmy okazje, cierpliwość jednak popłaciła. Wynik końcowy wskazuje, że udało nam się zrealizować to, co sobie założyliśmy. Uważam, że wygraliśmy zasłużenie.

Podbeskidzie Bielsko‑Biała – Termalica Bruk‑Bet Nieciecza 0:1 (0:0).

REKLAMA (2)

Kupczak 60. min. Termalica: Nowak – Fryc, Stano, Putiwcew, Ziajka, Jarecki (82’ Misak), Sołdecki, Kupczak, Foszmańczyk (69’ Babiarz), Biskup (90’ Juhar), Kędziora.

REKLAMA (3)

Następne cele
W ostatnich czterech spotkaniach rundy zasadniczej Termalica zdobyła tylko punkt, co zniweczyło jej marzenia o dostaniu się do grupy mistrzowskiej. Kibiców beniaminka z Niecieczy może więc dziś cieszyć fakt, że zespół ponownie wygrywa, tym bardziej że rozpoczęła się ta część sezonu, która rozstrzygnie o dalszym ligowym bycie „Słoników”. Satysfakcjonować może też ambitna postawa drużyny w spotkaniu z niewygodnym dotychczas rywalem, a także same statystyki meczu, w których goście przeważali pod względem posiadania piłki, oddanych strzałów czy liczby podań.
– Nie bez powodu mieliśmy szansę trafić do pierwszej ósemki i bezpośrednio utrzymać się w ekstraklasie. Jest w nas potencjał, ale czegoś zabrakło. Będziemy musieli nadrobić to w rundzie finałowej – mówi Wojciech Kędziora, najskuteczniejszy w tym sezonie strzelec Termaliki.
Wygrana w Bielsku‑Białej poprawiła sytuację beniaminka w tabeli. Niecieczanie po weekendowej kolejce awansowali na 12. miejsce, mają na koncie tyle samo punktów, co wyżej notowana Korona Kielce, a tylko jedno „oczko” tracą do Wisły Kraków i Jagiellonii Białystok, które znajdują się na czele zestawienia grupy spadkowej. To jednak dopiero początek rywalizacji o utrzymanie, a do zakończenia rundy finałowej pozostało jeszcze sześć kolejek.
W tym tygodniu ekstraklasowe drużyny czeka sporo pracy. Jeszcze dzisiaj (tj. w środę 20 kwietnia) Termalica zagra u siebie w ramach 32. kolejki. Do Niecieczy przyjeżdża kielecka Korona, więc mecz będzie bardzo istotny w kontekście układu tabeli. W dotychczasowych spotkaniach obydwu drużyn w tym sezonie raz wygrała Korona, raz Termalica. „Słoniki” w listopadzie pokonały na wyjeździe kielczan 1:0, ale też 0:1 przegrały w meczu w Niecieczy na początku kwietnia.
Z kolei w najbliższy poniedziałek w 33. serii spotkań Termalica zmierzy się z kolejnym przeciwnikiem, którego niedawno podejmowała u siebie. Wyjazdowym rywalem drużyny trenera Mandrysza będzie bowiem Wisła Kraków. W połowie marca „Biała Gwiazda” triumfowała w Niecieczy 4:2, ale jesienny mecz obydwu ekip w Krakowie zakończył się bezbramkowym remisem.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze