Remis z Bogdanką
Spotkanie 19. kolejki rozgrywek z Bogdanką Łęczna miało odbyć się początkowo 16 marca, ale wtedy mecz przełożono z powodu złego stanu boiska w Brzesku. Obydwie drużyny zmierzyły się ze sobą w minioną środę, chociaż i tym razem konfrontacja była zagrożona. Ostatecznie pomimo grząskiej murawy zespoły wybiegły na boisko, a choć faworytem była Bogdanka Łęczna, która zajmowała wyższą pozycję od przedostatniego w tabeli Okocimskiego, to mecz zakończył się podziałem punktów.
Spotkanie mogło się podobać kibicom, którzy od dłuższego czasu wyczekiwali na lepszą pogodę w Brzesku i możliwość rozegrania pierwszego meczu rundy wiosennej na stadionie przy Okocimskiej 34. W pierwszej połowie nieco lepiej prezentowali się goście, którzy próbowali zagrażać bramce Dawida Mieczkowskiego. Ich starania przyniosły efekt tuż przed przerwą, kiedy bramkarz Okocimskiego nie najlepiej się ustawił, a pięknym technicznym strzałem sprzed pola karnego pokonał go Tomas Peśir.
W trakcie przerwy sporo musiało dziać się w szatni Okocimskiego, bo zespół wybiegł na drugą połowę zupełnie odmieniony. Już w 51. minucie swojego pierwszego gola w barwach „Piwoszy” strzelił Piotr Koman i tym samym doprowadził do wyrównania. Okocimski w dalszej części meczu prezentował się lepiej niż w pierwszej połowie, jednak nie potrafił wykorzystać kilku sytuacji bramkowych. Swoje okazje mieli też goście, ale i oni byli nieskuteczni, więc spotkanie zakończyło się podziałem punktów, który nie satysfakcjonował żadnej z drużyn.
– Gramy co trzy dni i pewnych elementów nie jesteśmy w stanie tak szybko poprawić, ale chcę podziękować swoim zawodnikom za zaangażowanie i grę do końca – powiedział na konferencji prasowej trener Krzysztof Łętocha. – Uważam, że zarówno jedna, jak i druga drużyna stworzyła sobie kilka sytuacji do strzelenia bramki. W środku pola nikt nie odpuszczał. Na boisku była walka o każdą piłkę i ten zdobyty punkt trzeba uszanować, goniliśmy bowiem wynik. Choć dzisiaj straciliśmy dwa punkty, to cały czas walczymy o utrzymanie.Okocimski Brzesko – Bogdanka Łęczna 1:1 (0:1). Peśir 44. min., Koman 51. min.
Okocimski: Mieczkowski – Wawryka, Byrtek, Cegliński, Niechciał, Litwiniuk, Chyła, Koman, Kowalski (68’ Darmochwał), Wojcieszyński (78’ Flis), Ogar (69’ Smółka).
Nowy trener
Trener Krzysztof Łętocha po meczu z Bogdanką twierdził, że jego podopieczni grają coraz lepiej i będą systematycznie poprawiali swoje wyniki. Okazało się jednak, że w niedzielnym spotkaniu z Flotą Świnoujście nie zasiadł już na ławce trenerskiej „Piwoszy”. Włodarze klubu zdecydowali, że Łętochę zastąpi 64‑letni Czesław Palik, niegdyś zawodnik, później trener m.in. Hetmana Zamość, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Stali Rzeszów, a ostatnio Skawinki Skawina, który sześć lat temu trenował już Okocimskiego. Łętocha z kolei ma pozostać w klubie i prawdopodobnie zajmie się szkoleniem grup młodzieżowych.
– Zbyt łatwo wywalczony awans był początkiem problemów w Brzesku. Spowodował rozleniwienie, a to pociągnęło za sobą wiele niepomyślnych wydarzeń dla Okocimskiego. Teraz przychodzę do Brzeska i jestem jak różdżkarz. Albo znajdę wodę, albo nie. Niektórzy uważają, że lepszy ze mnie motywator niż trener, ale nie będę dociekał. Najważniejsze jest teraz to, aby dotrzeć do zawodników i zresetować ich głowy – powiedział Palik na oficjalnej stronie internetowej klubu.
Nieszczęśliwie z Flotą
Nowy szkoleniowiec Okocimskiego już w swoim debiucie trenerskim stanął przed niezwykle trudnym zadaniem. Walczący o utrzymanie „Piwosze” zmierzyli się w niedzielę przed własną publicznością z Flotą Świnoujście, która jest wiceliderem tabeli, a jesienią pokonała brzeski klub 1:0. Flota na wiosnę nie spisuje się jednak najlepiej, ale mimo to była stawiana w roli zdecydowanego faworyta. Okocimski miał z kolei świadomość, że aby myśleć o utrzymaniu się w lidze, musi zdobywać jak najwięcej punktów.
Nowy szkoleniowiec „Piwoszy” już w pierwszym spotkaniu dokonał kilku roszad w składzie, a gospodarze od początku prezentowali się przyzwoicie. W pierwszej połowie zabrakło jednak bramek, choć optyczną przewagę posiadał Okocimski, który stworzył zagrożenie m.in. po strzale z rzutu wolnego Mateusza Wawryki, główce Pawła Smółki i niewykorzystanej sytuacji Iwana Litwiniuka.
W drugiej części spotkania dobra postawa „Piwoszy” przyniosła odzwierciedlenie w postaci dwóch goli. W 56. minucie Smółka zdobył bramkę po kontrze i precyzyjnym strzale z ostrego kąta. Chwilę później było już 2:0, a tym razem Damian Bartek zdobył gola głową po rzucie rożnym. Kiedy wydawało się, że nieoczekiwanie faworyzowana Flota przegra spotkanie z Okocimskim, na boisku pojawili się Arkadiusz Aleksander i Ensar Arifović. Zmiany okazały się skuteczne, bo w 87. minucie meczu Aleksander zdobył gola kontaktowego, a w 90. minucie niepewną interwencję Mieczkowskiego wykorzystał Arifović i rozczarowani kibice musieli zadowolić się remisem 2:2.
– Wiedzieliśmy, z kim gramy, ale powtarzałem zawodnikom, że remisami nic nie zwojujemy. U siebie musimy walczyć o pełną pulę, obojętnie z kim gramy – mówił po spotkaniu Czesław Palik. – W pierwszej połowie nie wykorzystaliśmy kilku okazji, po przerwie strzeliliśmy bramki, ale mogliśmy być jeszcze bardziej skuteczni z kontrataków. Mam głowę bez obciążeń, bo nie przegrałem meczu, ale jestem zły z tego remisu. Jeśli uświadomimy sobie, z kim graliśmy, to można się cieszyć, z tym że jest to cieszenie się przez łzy – stwierdził.
Po dwóch remisach z rzędu Okocimski awansował na 16. miejsce w tabeli, ale przyczyniły się do tego nie wyniki klubu, lecz ŁKS Łódź, który wycofywał się z rozgrywek i spadł na ostatnie miejsce. Okocimski traci obecnie dziewięć punktów do Sandecji Nowy Sącz, która jest pierwszą drużyną spoza strefy spadkowej, „Piwosze” mają jednak jeden rozegrany mecz mniej. W najbliższą niedzielę w ramach 24. kolejki rozgrywek zmierzą się na wyjeździe z przedostatnią w tabeli Polonią Bytom. W tym spotkaniu liczyć się będzie tylko wygrana.
Okocimski Brzesko – Flota Świnoujście 2:2 (0:0). Smółka 56. min., Bartek 58. min., Aleksander 87. min., Arifović 90. min. Okocimski: Kozioł – Wawryka, Byrtek, Kucharski, Niechciał, Darmochwał (68’ Pyciak), Chyła, Koman, Litwiniuk (59’ Kowalski), Ogar, Smółka (81’ Wojcieszyński).






















