Podopieczni trenera Ryszarda Tabora udanie rozpoczęli sezon, bo w inauguracyjnej kolejce przed własną publicznością wyraźnie pokonali Uniwersytet Radom. W następnej serii spotkań na parkiecie w Końskich nie było jednak już tak dobrze, a z pokonania tarnowian cieszył się miejscowy KSSPR. W minioną sobotę gospodarze chcieli zrehabilitować się za poprzednią porażkę i kontynuować serię zwycięstw u siebie.
Sobotnie spotkanie w hali PWSZ miało bardzo zacięty przebieg. W wielu fragmentach meczu drużyny odpowiadały bramką za bramkę, ale tarnowscy kibice mieli powody do satysfakcji, bo na przestrzeni całej konfrontacji to gospodarze spisywali się lepiej – byli skuteczni w ataku i dobrze grali w obronie.
Początek pojedynku był bardzo wyrównany, a wynik długo oscylował wokół remisu. Wydawało się, że tarnowianie znaleźli się na dobrej drodze po kwadransie rywalizacji, gdy objęli dwubramkowe prowadzenie, ale rywale zaraz odrobili stratę. Szczypiorniści SPR‑u jednak nie zrazili się i w końcowej części pierwszej połowy udało im się ponownie odskoczyć od rywali, tym razem na odległość trzech trafień. Do przerwy miejscowa drużyna prowadziła 17:14.
W drugiej połowie tarnowianie nie stracili już prowadzenia, ale nie znaczy to, że brakowało emocji. Rywale bowiem starali się odwrócić losy spotkania, dzięki czemu w 42. minucie przegrywali już tylko 21:22. Na więcej ekipy z Legionowa nie było jednak stać, a seria trafień gospodarzy sprawiła, że niedługo później wygrywali 25:21. Do końca spotkania wynik nie był już zagrożony, tarnowianie utrzymywali stosunkowo bezpieczną przewagę i ostatecznie triumfowali u siebie 31:27.
Tarnowianie zajmują obecnie 4. miejsce w pierwszoligowej tabeli grupy „C”. Na czele znajdują się niepokonane dotychczas drużyny MTS‑u Chrzanów oraz AZS‑u AWF Biała Podlaska. SPR PWSZ jest w gronie trzech kolejnych klubów (wraz z Czuwajem Przemyśl i KSZO Odlewnią), które mają na swoich kontach po dwa zwycięstwa i jedną porażkę.
W najbliższą sobotę tarnowianie w 4. kolejce zmierzą się właśnie ze swoim bezpośrednim sąsiadem w zestawieniu, który zgromadził ten sam dorobek. W roli gości wystąpią bowiem na parkiecie w Ostrowcu Świętokrzyskim z tamtejszą drużyną KSZO.
Ważna wygrana szczypiornistów
REKLAMA
REKLAMA
























