Za sprawą serii błędów podopieczni trenera Ryszarda Skutnika zmarnowali szansę na trzecie zwycięstwo z rzędu.
Dotychczas ekipa Stowarzyszenia Piłki Ręcznej miała powody do zadowolenia. Wprawdzie styl gry szczypiornistów nie zachwycał, ale mimo różnych kłopotów ich mecze kończyły się satysfakcjonującymi wynikami. W inauguracyjnej serii spotkań tarnowianie pokonali u siebie rezerwy Vive Tauronu Kielce, a tydzień później na wyjeździe wygrali z ekipą ASPR Zawadzkie. W obydwu meczach drużyna trenera Skutnika rozkręcała się stopniowo – przegrywała do przerwy, a w drugiej połowie goniła rywali i ostatecznie cieszyła się ze zwycięstw.
W ramach 3. kolejki sezonu tarnowianie w minioną sobotę podejmowali przed własną publicznością Ostrovię z Ostrowa Wielkopolskiego. To rywal, który co prawda miał gorsze statystyki od gospodarzy, ale dysponował dużym potencjałem i doświadczeniem. Mecz z wymagającym przeciwnikiem był więc prawdziwym sprawdzianem dla SPR‑u, który dotychczas pokonywał jedynie beniaminków. Ostrovia tymczasem w poprzednich rozgrywkach zajęła drugie miejsce i walczyła nawet w barażach o awans do najwyższej klasy w Polsce.
Pierwsza odsłona sobotniej konfrontacji dawała nadzieję, że gospodarze zrewanżują się Ostrovii za jej ubiegłoroczne zwycięstwo w Tarnowie różnicą jednej bramki. Podopieczni trenera Skutnika grali dobrze i szybko zdołali nawet wypracować pięć trafień przewagi. Wraz z czasem ta różnica stopniała, ale dzięki lepszej końcówce pierwszej połowy tarnowianie i tak prowadzili do przerwy 17:13.
Druga część spotkania dla kibiców zgromadzonych w hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej okazała się rozczarowująca. Gospodarze prezentowali się gorzej i byli nieskuteczni w ofensywie, a bardzo dobra obronna postawa Ostrovii i skuteczne ataki spowodowały, że goście szybko doprowadzili do wyrównania. Pomiędzy słupkami świetnie radził sobie Piotr Matuszczak, stopując kolejne próby tarnowian. W efekcie Ostrovia cieszyła się z triumfu 35:28.
Tarnowianie w sobotę zaprezentowali się odmiennie niż w pierwszych spotkaniach sezonu. Zaczęli dobrze, wykorzystując indolencję gości, ale z każdą kolejną minutą tracili początkowy impet. Druga połowa była już popisem Ostrovii. W efekcie ekipa SPR‑u spadła na 8. miejsce w pierwszoligowej tabeli grupy „B”. Sytuacja w rozgrywkach jest jednak bardzo ciekawa, bo aż dziewięć czołowych zespołów po dotychczasowych meczach dysponuje tą samą liczbą punktów.
W najbliższą sobotę w 4. kolejce spotkań podopieczni trenera Skutnika na wyjeździe zmierzą się z Czuwajem Przemyśl. Ekipa z Podkarpacia także zaczęła od dwóch zwycięstw, a po raz pierwszy przegrała w ubiegłej serii spotkań. To dobrze znany przeciwnik, z którym tarnowianie w ostatnich latach nieraz rywalizowali, więc wiedzą, że łatwo z pewnością nie będzie. W ubiegłym sezonie w spotkaniu obydwu ekip w Przemyślu zwyciężyli gospodarze, a tarnowianie przegrali z Czuwajem również w sierpniu tego roku w sparingu w ramach przygotowań do aktualnych rozgrywek.
Zmarnowana szansa szczypiornistów
REKLAMA
REKLAMA
























