
Latem w zespole zaszło sporo zmian personalnych, po których długo i intensywnie przygotowywano się do startu rozgrywek. Wyniki meczów sparingowych są obiecujące, a potencjał tarnowianek duży. Zawodniczki, trener i włodarze klubu zapewniają, że celem jest awans na pierwszoligowe parkiety.
W rozpoczynającym się sezonie tarnowscy kibice po raz szósty z rzędu będą mogli dopingować siatkarki występujące na drugoligowym szczeblu. Poprzednie rozgrywki zakończyły się historycznym dla klubu sukcesem, bo ekipa „Jedynki” świetnie spisywała się w sezonie zasadniczym, awansowała do fazy play‑off, turnieju półfinałowego i wreszcie finałowych zmagań o awans. Tarnowianki ostatecznie zostały trzecią drużyną wśród wszystkich polskich drugoligowych klubów.
Formalnie awans do I ligi wywalczyły wówczas dwie czołowe drużyny turnieju finałowego, ale – w wyniku reorganizacji rozgrywek – z czasem również tarnowiankom zaproponowano grę na wyższym szczeblu. Włodarze klubu ostatecznie zrezygnowali z tej możliwości, bo nie zdołano zgromadzić środków, które pozwalałby pokryć zwiększone koszty występów na zapleczu najwyższej klasy.
– Niestety z żalem nie przyjęliśmy propozycji Polskiego Związku Piłki Siatkowej, bo sport to nie tylko rywalizacja na parkiecie, ale też równie istotne kwestie organizacyjne i finansowe – mówi zarządzający klubem Piotr Górnikiewicz. – Żeby zagrać w I lidze, musieliśmy dysponować co najmniej dwukrotnie większym budżetem, którego nie udało się w krótkim czasie zorganizować. Nie mogliśmy więc ryzykować. Na szczęście teraz mamy więcej czasu i już podjęliśmy starania, żeby w przypadku awansu zagrać w I lidze. Mam nadzieję, że ten cel uda się zrealizować.
Nowe twarze drużyny
Do kolejnego drugoligowego sezonu „Jedynka” przystępuje odmieniona. Latem z pracy w klubie zrezygnował trener Marek Skrobot, a w barwach ekipy nie zagrają już Joanna Beda, Paulina Czekajska, Justyna Bator, Maja Pelczarska, Monika Kawa, Patrycja Lipińska, Izabela Zemełka oraz Justyna Słomska. Drużyna rozpoczęła ligowe przygotowania z nowym trenerem i zawodniczkami.
Szkoleniowcem klubu został Michał Betleja, absolwent Uniwersytetu Rzeszowskiego oraz Wyższej Szkoły Zarządzania i Coachingu we Wrocławiu. W przeszłości był siatkarzem Błękitnych Ropczyce, a ostatnio pracował jako trener tej ekipy, pięć lat prowadząc zespół na drugoligowym szczeblu. Betleja trenuje także w Siatkarskim Ośrodku Szkolnym w Ropczycach. Nowemu szkoleniowcowi „Jedynki” jako statystyk będzie pomagał Michał Madejski.
– W jakimś sensie moja kariera trenerska zatoczyła koło, bo ostatnio pracowałem z męską drużyną, ale tak naprawdę na Podkarpaciu zaczynałem jako trener dziewcząt z grup młodzieżowych – mówi nowy szkoleniowiec tarnowianek. – Powrót do żeńskiej siatkówki jest dla mnie ciekawy i traktuję tę nową pracę bardzo poważnie, bo mamy wyznaczone zadanie, które chcemy zrealizować. Klub jest bardzo dobrze zorganizowany, drużyna pełna pasji i ambicji, więc z nadzieją spoglądam w przyszłość.
W tym sezonie tarnowscy kibice zobaczą na parkiecie część zawodniczek, które przyczyniły się do sukcesu w poprzednich rozgrywkach. Kapitanem i podporą ekipy pozostaje Sabina Podlasek, a „Jedynkę” ponownie będą reprezentowały także Adrianna Sobczak, Ewelina Dyrek, Aleksandra Kaczyńska oraz Maja Bodzęta. Z kolei podczas wakacyjnej przerwy w drużynie pojawiło się łącznie siedem nowych zawodniczek, wśród których są doświadczone i utytułowane siatkarki.
Nową libero zespołu będzie więc Paulina Filipowicz, niegdyś mistrzyni Polski młodziczek, która w barwach Developresu Rzeszów awansowała do Orlen Ligi, a za rozegranie ma odpowiadać m.in. Joanna Mokrzycka, brązowa medalistka juniorskich mistrzostw kraju oraz akademicka mistrzyni Polski. Do klubu dołączyły atakująca Magdalena Dynarowicz (poprzednio zawodniczka MKS‑u San‑Pajdy Jarosław), przyjmująca Oliwia Michalak (trenująca ostatnio w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku), rozgrywająca Joanna Mazurkiewicz (trafiła z ekipy AZS‑u UEK Kraków). Ponadto w kadrze znalazły się dwie nowe siatkarki pochodzące z regionu – wychowanka Tarnovii Małgorzata Barszcz oraz Natalia Cieśla, poprzednio zawodniczka trzecioligowej ekipy „Jedynki”.
– W ostatnich tygodniach pomiędzy treningami miałyśmy czas, żeby się dobrze poznać, więc teraz na początku sezonu jesteśmy jedną drużyną, która ma wspólny cel – deklarują zgodnie siatkarki.
Czas na sprawdzian
Przygotowania do rozgrywek „Jedynka” rozpoczęła w połowie sierpnia. Tarnowianki trenowały w hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, na siłowni i w plenerze. Klub zadbał także o zajęcia rekreacyjne i integrację nowej drużyny, a postępy w przygotowaniach na bieżąco weryfikowały mecze sparingowe podczas przedsezonowych turniejów z udziałem tarnowianek.
Dobrym prognostykiem były zawody, które na początku września odbyły się w hali „Jedynki” z udziałem innych drugoligowych klubów, z którymi siatkarki już niedługo będą walczyły o punkty. Gospodynie zwyciężyły ostatecznie całą rywalizację, pokonując m.in. Tomasovię Tomaszów Lubelski, MKS V LO Rzeszów oraz Szóstkę Mielec. Tydzień później drużyna wygrała również mocno obsadzony turniej w Mysłowicach, w którym nie przegrała żadnego z sześciu spotkań. W minioną niedzielę tarnowianki triumfowały z kolei w zawodach Valkiria Cup o Puchar Wojewody Małopolskiego, które odbyły się w Nowej Hucie z udziałem ośmiu klubów. W krakowskim turnieju nagrody indywidualne zdobyły ponadto Podlasek, Sobczak i Mokrzycka.
– Mecze sparingowe bywają oczywiście lepsze i gorsze, ale najważniejsze jest to, że w kolejnych widać postępy i efekty wcześniejszych treningów – mówi trener Betleja. – Prawdziwym sprawdzianem będą pierwsze spotkania sezonu, jestem jednak dobrej myśli. Naszym głównym celem jest walka o awans do I ligi, ale oczywiście trzeba się skupić na poszczególnych częściach rozgrywek. Na razie więc będziemy maksymalnie starać się, żeby jak najlepiej zagrać w rundzie zasadniczej i przede wszystkim awansować do fazy play‑off. Potem przyjdzie czas na realizację dalszych planów.
Przed sezonem zmianie uległa formuła terytorialna rozgrywek, które poszerzono do pięciu grup. Tarnowianki będą występowały w tej ostatniej, a wśród ich rywalek pojawią się nowe zespoły, których tarnowscy kibice nie mogli oglądać w ostatnich latach (jak AZS UMCS Lublin czy MKS Radomka Radom). Zasadnicza część sezonu rozpoczyna się w ten weekend i potrwa do lutego.
Przynajmniej „na papierze” tarnowska drużyna wydaje się jeszcze mocniejsza niż w poprzednich rozgrywkach, ale już teraz wiadomo, że o ile w rywalizacji grupowej spotka również słabszych przeciwników, o tyle po ewentualnym awansie do dalszej fazy czekają już wymagający rywale. Obecnie „Jedynka” koncentruje się jednak na dobrym początku sezonu, bo już w najbliższą sobotę rozpocznie zmagania na wyjeździe w Radomiu. Po raz pierwszy przed własną publicznością tarnowianki zaprezentują się 15 października w hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej.
– Naszymi głównymi partnerami pozostają Grupa Azoty oraz tarnowska PWSZ. Dziękujemy panu Pawłowi Głogowskiemu, prezesowi PKCH Grupa Azoty, oraz pani rektor Jadwidze Lasce za zaufanie, jakim nas obdarzyli – dodaje Piotr Górnikiewicz. – Poprzednie lata udowadniały, że kibiców siatkówki w Tarnowie nie brakuje, więc ponownie zapraszamy wszystkich na trybuny. Gwarantujemy sportowe emocje i rywalizację o upragniony awans.























