To drugi z rzędu triumf tarnowianek po tie‑breaku, dzięki któremu awansowały na 7. miejsce w tabeli. W tym tygodniu „Jedynka” rozegra wyjątkowo dwa spotkania przed własną publicznością. Dzisiaj (tj. w środę) zmierzy się z AZS‑em Politechniki Śląskiej Gliwice, a w sobotę podejmie MKS Kalisz.
Siatkarskie drużyny z Tarnowa i Wieliczki to jedyne małopolskie zespoły, które w tym sezonie występują na zapleczu najwyższej klasy. Przed sobotnimi derbami województwa w Wieliczce, odbywającymi się w ramach 10. kolejki rozgrywek, ich sytuacja była jednak odmienna.
Tarnowianki, które jako beniaminek rozgrywają debiutancki sezon na pierwszoligowych parkietach, przed meczem zamykały czołową ósemkę tabeli, a na swoim koncie miały pięć porażek i cztery zwycięstwa, w tym jedno odniesione po tie‑breaku w poprzedniej kolejce z wyżej notowaną drużyną Jokera Mekro Energoremont Świecie. Kibice „Jedynki” liczyli więc, że zespół także w prestiżowych derbach ponownie udowodni, że potrafi wygrywać nie tylko z beniaminkami, ale i drużynami z górnej części stawki.
Wieliczanki natomiast to zespół bardziej ograny w I lidze, w której w poprzednim sezonie uplasował się ostatecznie tuż za czołową trójką tabeli. W obecnych rozgrywkach ekipa 7R Solnej borykała się z kadrowymi problemami, ale mimo tego przed spotkaniem z tarnowiankami zajmowała 4. miejsce w stawce, mając na koncie dwa spotkania wygrane więcej od „Jedynki”.
Pierwsza partia sobotnich derbów Małopolski rozpoczęła się od stosunkowo wyrównanej gry, ale wraz z upływem czasu tarnowianki osiągnęły kilkupunktową przewagę. Następnie w końcówce seta, po punktowej serii rywalek, straciły ją i prowadzące 23:21 wieliczanki wydawały się być bliżej triumfu. Ostatnie akcje padły jednak łupem „Jedynki”, która zwyciężyła finalnie 25:23.
Podrażnione gospodynie w drugim secie spisały się lepiej. Wieliczanki stosunkowo szybko wypracowały sporą przewagę, która utrzymywała się w trakcie partii, a dopiero pod koniec tarnowianki zdołały odrobić kilka punktów straty, co i tak nie uchroniło ich przed przegraną 21:25.
Trzeci set miał interesujący przebieg. Długo gospodynie wyraźnie prowadziły, ale w połowie partii tarnowianki zaczęły systematycznie niwelować przewagę wieliczanek. To się jednak ostatecznie nie udało, bo siatkarki 7R Solnej w ostatnim fragmencie seta ponownie odskoczyły rywalkom na większą punktową odległość, a ostatecznie zwyciężyły 25:19.
Czwarta partia rozstrzygała o tym, czy tarnowianki będą miały szansę wywalczyć jakiekolwiek punkty w Wieliczce. Zaczęła się od nieznacznej przewagi rywalek, które chciały zakończyć spotkanie już w tym secie. Tak się jednak nie stało, ponieważ wraz z upływem czasu „Jedynka” najpierw doprowadziła do wyrównania, następnie wypracowała nieznaczną przewagę, a ostatecznie w końcówce partii zwiększyła ją i mogła cieszyć się z wygranej 25:21, a tym samym wyrównania stanu meczowej rywalizacji.
Po raz drugi z rzędu „Jedynka” zagrała w tie‑breaku (a po raz trzeci w sezonie w ogóle). Na początku mogło się wydawać, że nie powtórzy sukcesu z poprzedniego spotkania z Jokerem, ponieważ trzy pierwsze punkty zdobyła ekipa 7R Solnej. Jednak tarnowianki szybko wzięły się do pracy i już w trakcie zmiany stron prowadziły jednym punktem, a w drugiej części tie‑breaka zachowały się lepiej i wykorzystały potknięcia rywalek (błędy techniczne, dotknięcie siatki czy atak autowy), dzięki czemu wygrały 15:12 i w całym spotkaniu cieszyły się z cennego triumfu 3:2.
W sobotę w tarnowskiej drużynie punktowały Magdalena Szabo (która otrzymała tytuł MVP spotkania), Maja Grodzka, Adrianna Lewandowska, Magdalena Pytel, Paulina Głaz, Adrianna Sobczak, Izabela Matyszczak oraz Aleksandra Stachowicz. Co najważniejsze, siatkarki „Jedynki” powtórnie udowodniły, że grają do końca, nie poddają się w gorszych momentach, potrafią wykorzystać błędy rywalek, a także odmienić niekorzystną sytuację i nawet losy całego spotkania.
Tarnowianki mają obecnie w swoim dorobku po pięć zwycięstw i porażek, a dzięki sobotniemu triumfowi awansowały na 7. miejsce w tabeli. Wiele jednak może zmienić się w tym tygodniu, ponieważ w jego trakcie drużyna wyjątkowo rozegra dwa spotkania, obydwa na własnym terenie.
Już dzisiaj (tj. w środę 6 grudnia) w 11. serii meczów tarnowianki zmierzą się AZS‑em Politechniki Śląskiej Gliwice. To ważny pojedynek, ponieważ „Jedynka” będzie rywalizowała z bardziej doświadczoną w I lidze drużyną, która zajmuje obecnie 9. miejsce w tabeli, tracąc równocześnie tylko trzy punkty do tarnowianek. Wynik spotkania zadecyduje o miejscu obydwu klubów na półmetku sezonu zasadniczego, ponieważ zagrają ze sobą w ramach kolejki wieńczącej pierwszą rundę.
Następnie w najbliższą sobotę w hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej odbędzie się mecz 12. serii spotkań, która otwiera zarazem rundę rewanżową. Przed tarnowską publicznością w roli gościa zaprezentuje się faworyt nie tylko meczu, ale i całej ligi, czyli MKS Kalisz, obecny lider tabeli. Podopieczne trenera Betleji czeka bardzo trudne spotkanie, ponieważ kaliszanki w tym sezonie świetnie się spisują i nie pozwalają rywalom na wiele – dość powiedzieć, że wygrały wszystkie dotychczasowe spotkania, w tym w październiku pokonały już 3:1 tarnowianki w ramach kolejki inaugurującej sezon.
Tarnowianki lepsze w derbach
REKLAMA
REKLAMA
























