Podczas czeskiej rundy Volkswagen Golf Cup rywalizowano na torze, który już przed rokiem gościł w kalendarzu pucharu. Kierowcy znali więc obiekt w Brnie, co zapowiadało ciekawe wyścigi. I tak też się stało, a niespodzianki pojawiły się już w czasie sobotnich sesji kwalifikacyjnych, a potem w niedzielnej rywalizacji. Jeffrey Kruger musiał tym razem ustąpić innym zawodnikom za kierownicami specjalnych golfów GTI, które przygotowuje tarnowska firma Volkswagen Racing Polska.
Choć w kwalifikacjach do pierwszego wyścigu zwyciężył nieoczekiwanie Simo Muhonen, to w rywalizacji o punkty Fin spadł poza podium, a lepsi okazali się Michał Gadomski, Marcus Fluch oraz Dylan Pereira. Było to pierwsze zwycięstwo Polaka w tym sezonie pucharu, w którym dotychczas lepiej radzili sobie obcokrajowcy. Z kolei w drugim wyścigu Pereira wykorzystał uprzywilejowaną sytuację po kwalifikacjach, triumfując przed Krugerem oraz Fluchem.
– Walka była świetna i wspaniale jest stanąć na podium – powiedział Kruger po drugim wyścigu, dzięki któremu w klasyfikacji generalnej sezonu nadal pewnie prowadzi przed kolejnymi Pereirą oraz Fluchem. Zawodnik docenił również tarnowskich organizatorów pucharowej rywalizacji. – Chciałem także podziękować mechanikom Volkswagen Racing Polska za świetnie przygotowanie auta, które cały czas było w topowej formie.
Na torze w Brnie z dobrej strony zaprezentował się Patryk Strzesak. Młody kierowca z Tarnowa w prestiżowym międzynarodowym pucharze zdobywa doświadczenie i dokonuje postępów. W obydwu czeskich wyścigach uplasował się na 10. pozycji, co było jego najlepszym tegorocznym wynikiem. Strzesak w klasyfikacji generalnej zajmuje 16. miejsce, a swój dorobek punktowy będzie mógł zwiększyć jeszcze w ostatniej tegorocznej serii zmagań. Runda podsumowująca puchar rozpocznie się 2 października na torze w Poznaniu.
Pucharowe zaskoczenia
REKLAMA
REKLAMA
























