W poprzednim sezonie Termalica ponownie była o włos od awansu do ekstraklasy. Jaki więc nastrój panuje w drużynie przed rozpoczęciem kolejnych pierwszoligowych rozgrywek?
Po ostatnim sezonie wszyscy musieliśmy się podnieść, bo trudno było strawić kolejną zmarnowaną szansę na awans. Dzisiaj każdy jest świadomy, o co będziemy walczyć, co chcemy osiągnąć i czego oczekuje się od nas w tym sezonie. Po ostatnich niepowodzeniach było wielkie rozczarowanie, więc mam nadzieję, że tym razem sprawdzi się polskie przysłowie: do trzech razy sztuka.
Zatem cel jest jasny – awans do ekstraklasy.
Tak, mamy tę świadomość. Już w poprzednim sezonie pani prezes przychodziła do nas i mówiła, że klub interesuje wyłącznie awans. Ale zawodnicy też o tym doskonale wiedzą, bo przecież każdy chce się indywidualnie rozwijać i gra w ekstraklasie – przynajmniej pod względem sportowym – jest nobilitująca. Gdyby zestawić chociażby pierwszoligowe i ekstraklasowe stadiony, to przecież każdy chciałby biegać po boiskach, na których kiedyś rozgrywano mecze podczas Euro 2012. Sprawa jest więc jasna: skoro dwukrotnie obok nosa przeszedł nam awans, to tym razem nie myślimy o miejscu w środku tabeli, tylko zrealizowaniu upragnionego celu.
Ma w tym pomóc powracający do Niecieczy trener Duszan Radolsky, który jest szkoleniowcem bardzo lubianym przez zawodników.
Dlatego też cieszymy się, że on również dostał swoją drugą szansę, bo przed rokiem – jako niezwykle ambitny człowiek – był zawiedziony. Teraz dobrze przyjęliśmy go w drużynie, tym bardziej że większość z nas miała już z nim okazję pracować, a nowi zawodnicy znajdują ze szkoleniowcem porozumienie. Wiemy, czego możemy się po nim spodziewać i cieszymy się, że razem z trenerem mamy okazję naprawić błędy z przeszłości.
W drużynie pojawili się także nowi piłkarze. Wierzy Pan, że wspólnie będziecie mieć większą siłę rażenia?
Mam nadzieję, że wzmocnienia okażą się pomocne, co widać już po meczach sparingowych. W Niecieczy zawsze ci, którzy się pojawiają, okazują się wzmocnieniem drużyny i wierzę, że w tym sezonie to się nie zmieni. Polityka transferowa Termaliki jest bardzo dobrze prowadzona, więc nowe nazwiska powinny być naszym atutem.
Macie poczucie dobrze przepracowanego okresu przygotowawczego?
Z przygotowaniami do sezonu bywa różnie, bo mogą one być dobre, a i tak wszystko weryfikują rozgrywki ligowe. Sezon zawsze rządzi się swoimi prawami, ale jesteśmy zadowoleni z naszej postawy w ostatnich sparingach. Wygrywamy, strzelamy dużo goli, nie tracimy ich zbyt wiele, więc daje to powody do optymizmu. Mam nadzieję, że dzięki dobremu okresowi przygotowawczemu z rozpędem wkroczymy w sezon.
Kto w najbliższych rozgrywkach może być najgroźniejszym rywalem Termaliki w walce o awans do ekstraklasy?
Nie chcę wyrokować, ponieważ często grono pretendentów do awansu jest bardzo duże, a potem w trakcie sezonu wszystko się zmienia. W tym roku też jest kilka drużyn, które dzięki nazwie albo bogatej historii chcą awansować, a niekoniecznie może to iść w parze z ich poziomem sportowym. Ja więc nie za bardzo oglądam się na innych, tylko patrzę na siebie. Taki piłkarski egoizm może być pozytywny, bo dla zawodnika najważniejszy powinien być każdy następny mecz i rywal, z którym gra – niezależnie od jego poziomu. Uważam, że jeśli my jesteśmy dobrze przygotowani, to nie trzeba zwracać uwagi na innych, tylko potwierdzić to na boisku.






















