„Słonie” wracają do ekstraklasy!

0
Słonie wracają do ekstraklasy
REKLAMA

Bruk-Bet Termalica Nieciecza znów zagra w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Awans do piłkarskiej elity „Słonie” zapewniły sobie w ostatniej kolejce pierwszoligowego sezonu. Po bezbramkowym remisie ze Stomilem Olsztyn na stadionie w Niecieczy zapanowała wielka radość. – Nie było łatwo, jest nad czym pracować, ale liczy się efekt końcowy. Zasłużyliśmy na ten awans – mówi trener Mariusz Lewandowski. Piłkarzy czeka teraz zasłużony odpoczynek, a włodarze klubu muszą poszukać wzmocnień. Czasu na przygotowania do występów w ekstraklasie jest niewiele.
Niecieczanie mogli zapewnić sobie awans już na trzy kolejki przed końcem sezonu, ale przegrali z Odrą Opole. W przedostatniej serii zmarnowali kolejną szansę, tym razem ulegając ŁKS-owi Łódź. Zrobiło się nerwowo, bo zespół stracił też pozycję lidera, którą zajmował od połowy listopada. W efekcie losy „Słoni” rozstrzygały się na stadionie w Niecieczy w ostatniej kolejce sezonu.

Emocje do końca

Drużyna prowadzona przez trenera Lewandowskiego miała w tabeli dwa punkty przewagi nad kolejnym GKS-em Tychy, który otwierał strefę barażową. Aby zapewnić sobie awans niezależnie od wyniku GKS-u, piłkarze Bruk-Betu Termaliki potrzebowali przynajmniej remisu w meczu ze Stomilem Olsztyn.
Rywal zajmował miejsce w drugiej części tabeli i już raz w tym sezonie wysoko uległ „Słoniom”, ale w niedzielę emocji na trybunach w Niecieczy nie brakowało. Co prawda pod względem piłkarskim nie działo się nic ciekawego, lecz stawka spotkania była ogromna, a bezbramkowy wynik utrzymywał kibiców w niepewności. – To był chyba jeden z najtrudniejszych meczów w sezonie – mówił później Mateusz Grzybek, obrońca Bruk-Betu Termaliki. – Cały czas mieliśmy z tyłu głowy, aby nie powtórzyć sytuacji z Opola, gdy straciliśmy bramkę, rywal mocno się cofnął i nie byliśmy w stanie nic zrobić.

REKLAMA (3)

Gospodarze czuliby się pewniej, gdyby pokonali bramkarza Stomilu, jednak mimo posiadania przewagi i znacznie dłuższego utrzymywania się przy piłce nie potrafili stworzyć sobie dogodnych okazji.
Pierwszy celny strzał na bramkę „Słonie” oddały dopiero po pół godzinie gry. Również w drugiej połowie częstsze operowanie piłką nie przełożyło się na wynik. Na szczęście niecieczanie skutecznie grali w obronie i neutralizowali wszystkie poczynania gości. – Nasza gra defensywna była na dobrym poziomie, Stomil sytuacji nie miał i nam nie zagroził. Tak naprawdę o tym meczu niedługo nikt nie będzie mówił. Najważniejsze jest to, że wywalczyliśmy awans – dodaje Grzybek.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Stomil Olsztyn 0:0. Loska – Grzybek, Bezpalec, Wlazło, Wasielewski, Stefanik, Radwański, Hubinek, Żyra, Snopczyński (84’ Janiak), Zeman (84’ Czarnowski).

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze