Od kilku godzin wiemy, że Aleksander Pointner nie zostanie nowym trenerem polskich skoczków narciarskich. Przyczyną okazały się niekorzystne dla PZN warunki finansowe.
Poitner na przełomie pierwszej i drugiej dekady XXI wieku osiągał sukcesy jako główny szkoleniowiec reprezentacji Austrii. Pod jego wodzą Austriacy sięgali po drużynowe medale IO, MŚ, czy MŚ w lotach. Jego podopieczni zwyciężali w klasyfikacji generalnej PŚ, TCS oraz wielokrotnie zwyciężali w konkursach pucharowych.
Przez ostatnie tygodnie Pointner toczył rozmowy z Polskim Związkiem Narciarskim. To efekt słabszej dyspozycji Polaków w tym sezonie. Biało-czerwoni ani razu nie zwyciężyli w konkursie PŚ, zaś w klasyfikacji generalnej najlepszy z Polaków plasuje się dopiero w drugiej dziesiątce.
Kontrakt z Austriakiem nie zostanie jednak podpisany. – Z powodu niewystarczającego budżetu bylibyśmy zmuszeni do zaakceptowania zbyt wielu cięć w naszej ogólnej wizji, która zawierała także pracę z młodzieżą i kobietami. Moje zdolności menedżerskie sprawdziłyby się na takim poszerzonym stanowisku trenerskim. To mnie bardzo ekscytowało i jestem pewny, że zdałoby egzamin – mówi w rozmowie z Tiroler Tageszeitung Alexander Pointner.
Pointner jako członków sztabu widział: Thomasa Thurnbichlera, Marca Noelke oraz Mathiasa Hafele. Austriak nie zapomina o polskich kibicach. – Przepraszam Polsko. Może to zadziała innym razem. Jesteście najwspanialszymi kibicami (obok Austriaków) – napisał w mediach społecznościowych.

























