Austriacki Związek Narciarski potwierdził, że Thomas Thurnbichler od przyszłego sezonu będzie trenerem polskich skoczków narciarskich.
W minionym tygodniu o rozmowach z austriackim szkoleniowcem informował w mediach prezes PZN, Apoloniusz Tajner. Początkowo wydawało się, że umowa z Thurnbichlerem została już podpisana, ale w komunikat polskiej federacji mówił o tym, że rozmowy są na etapie finalizacji. – Po ostatnich spekulacjach mogę potwierdzić, ze Thomas Thurnbichler poinformował mnie, że w przyszłym sezonie będzie pełnił funkcję głównego trenera Polaków – mówi dla laola1.at Mario Stecher, dyrektor ds. skoków i kombinacji norweskiej w ÖSV.
Austriacy wiedzieli o rozmowach z innymi nacjami, choć nie ukrywają, że jest to dla nich niespodzianka. – Zawsze informowano nas o jego rozmowach z innymi organizacjami. Było też kilka pozytywnych rozmów z naszej strony. Thomas zapewniał mnie uściskiem dłoni, że będzie pracował z nami. To odwrócenie jest dla nas zaskoczeniem – kontynuuje Stecher.
32-latek w austriackiej federacji pracował od siedmiu lat. Początkowo zajmował się grupami młodzieżowymi oraz juniorami, a w 2021 roku został asystentem głównego trenera Andreasa Widhoelzla.
Austriacki Związek Narciarski planuje przedłużenie umowy z wspomnianym Widhoelzlem, ale z nowym asystentem u boku, o czym poinformują w odpowiednim czasie. W gronie asystentów nowego trenera Polaków mają znaleźć się Mathias Hafele i Marck Noelke.
Źródło: laola1.at
























