Już sam awans tarnowian do ćwierćfinałów ogólnopolskich rozgrywek można uznać za wielki sukces i nobilitację dla pierwszoligowych zawodników, którzy mogli zagrać z naszpikowaną gwiazdami ekipą Wisły. Podczas konfrontacji w Orlen Arenie, gdzie przyjeżdżają drużyny występujące w europejskich rozgrywkach, tarnowianie byli bez szans w obliczu potencjału jednej z najlepszych polskich ekip. Mimo tego w pierwszych minutach zagrali ambitnie i wynik oscylował wokół remisu. Wraz z upływem czasu gospodarze zaczęli jednak przeważać. Do przerwy SPR przegrywał już różnicą jedenastu bramek, aby ostatecznie ulec 18:43.
Tak wysokie zwycięstwo płocczan sprawia, że mecz rewanżowy w Tarnowie powinien być dla nich jedynie formalnością. Drugie spotkanie z Wisłą odbędzie się jeszcze dzisiaj (tj. w środę) w hali „Jaskółka”. Trener faworyta z pewnością pozwoli pograć rezerwowym zawodnikom, ale mimo tego tarnowscy kibice mają okazję zobaczyć w swoim mieście drużynę, która potrafi zachwycić bardzo dobrą grą i od lat należy do polskiej czołówki.
Dla tarnowian ważniejsze od spotkań pucharowych jest spokojne zapewnienie sobie utrzymania w lidze. Ostatniego meczu SPR nie będzie jednak wspominał najlepiej. W sobotę podopieczni Marcina Bożka zagrali bowiem na wyjeździe z MKS‑em Kalisz, który w tabeli zajmował miejsce tuż za nimi. Gospodarze spotkania nie oddali gościom inicjatywy – nieznacznie prowadzili już po pierwszej połowie, a w drugiej zagrali jeszcze skuteczniej, dzięki czemu triumfowali 34:23. Tarnowianie mieli problemy ze skutecznością w ataku, często bywali wykluczani z gry, a czerwoną kartkę otrzymał nawet Jakub Kowalik.
SPR nie przełamał swojej złej passy w meczach rozgrywanych w Kaliszu, a tamtejszy MKS dzięki wygranej zrównał się liczbą punktów z tarnowianami, którzy zajmują ósme miejsce w tabeli. Do zakończenia sezonu pozostało jeszcze siedem kolejek, a już w przyszłą sobotę tarnowianie zagrają kolejne ligowe spotkanie. O punkty będzie jeszcze trudniej, ponieważ w hali „Jaskółka” kibice zobaczą drużynę Gwardii Opole. Ta zaś nadal jest w tym sezonie niepokonana i pewnie przewodzi w pierwszoligowej tabeli.
Szczypiorniści bez szans
REKLAMA
REKLAMA
























