Andrzejki mają wzięcie…

0
andrzejki
Andrzejkowe pląsy w klubowym stylu
REKLAMA

W miniony weekend tarnowianie bawili się na andrzejkowych imprezach. A chętnych do zabawy nie brakowało. Jedni wybierali domówki, inni restauracje lub kluby. Bartek, Anita i Magda urządzili ze znajomymi „domówkowe” andrzejki. – To ludzie tworzą klimat każdej imprezy, żeby się dobrze bawić, trzeba się lubić – przekonuje Anita. – Jesteśmy zgraną paczką, więc było fajnie. Na stole pojawiło się wszystko to, co dziewczyny ugotowały i upiekły. Wystarczyło dobre wino, miska z wodą, klucz z dziurką, świeczki i garnek – przy laniu wosku bawiliśmy się jak dzieci. Choć wiem, że nie wszyscy tak właśnie spędzają andrzejki, wróżby już nie są elementem obowiązkowym, dla niektórych to tylko pretekst do tego, żeby się spotkać i poimprezować.
W tarnowskich lokalach gości nie brakowało. Najdroższe andrzejki zorganizowała restauracja Soprano – 180 zł od osoby. Było na bogato: przystawka, zupa, drugie danie, deser, a potem pierwsza kolacja, druga kolacja, do tego bufet szwedzki i pół litra na parę. Pozostałe napoje nielimitowane. I muzyka na żywo. – Z frekwencją jest jak z sinusoidą, mamy bardzo dużo klientów, ale i tak mniej niż w roku poprzednim – przyznaje menedżer Michał Nowiński. – Wiele wskazuje na to, że nie wszyscy chcą się bawić rok w rok w tym samym miejscu. Czasem robią sobie krótką przerwę, idą gdzie indziej, a potem znowu wracają. Dlatego teraz nie planujemy zabawy sylwestrowej, razem będziemy witać dopiero 2018 rok.
Hotel Tarnovia kusił andrzejkami w cenie 140 zł od osoby. W menu wieczoru pojawiły się trzy gorące dania i tradycyjnie pół litra wódki na parę lub karafka wina. Stół szwedzki i bufet ze słodkościami udostępniono bez ograniczeń, podobnie jak zimne i gorące napoje. Oprócz muzyki na żywo do programu wpleciono zabawy i konkursy andrzejkowe z nagrodami oraz pokazy magii. Niektórzy przychodzili w parach, inni w grupach.
Hotel Kantoria również zorganizował andrzejki 26 listopada. Bilety sprzedawały się dobrze, choć nie schodziły jak świeże bułeczki. Za 99 zł od osoby oferowano przystawkę, danie główne, deser, napoje, stół szwedzki, danie gorące i muzykę mechaniczną z didżejem. Jeszcze tańszą ofertą kusił Dwór Modrzewiowy Cristal Parku w Tarnowie‑Mościcach, bilety w cenie 79 zł od osoby rozeszły się w ciągu tygodnia. Przyszło około 200 osób. Gościom zaoferowano nielimitowane bufety: dań gorących, zimnych, słodkości i z napojami. – Ten rodzaj oferty przypadł klientom do gustu, z jednej strony luźna zabawa z didżejem zamiast orkiestry, z drugiej nawiązanie do tradycji andrzejkowych w postaci na przykład lania wosku. Cena też na pewno miała znaczenie – mówi Anna Kisała, wiceprezes zarządu Hoteli Cristal Park. – W naszych dwóch pozostałych lokalach było podobnie, w Dworze Prezydenckim w Zgłobicach bawiło się blisko 120 osób, a w Dąbrowie Tarnowskiej całe andrzejki wykupiła blisko stuosobowa grupa seniorów. To dobrze, że w tej szarej codzienności ludzie znajdują czas i ochotę na zabawę. Bilety na sylwestra już sprzedaliśmy. To kolejny dowód na to, że ludzie chcą się bawić. Jeszcze nigdy o tej porze nie mieliśmy biletów wyprzedanych w całości.
Andrzej Szpunar, dyrektor Muzeum Okręgowego w Tarnowie mówi, że w latach młodości bawił się w lanie wosku, teraz imieniny obchodzi w formie towarzyskiego spotkania. O tradycje andrzejkowe jest jednak spokojny. – W dobie komputerów i cyfryzacji mamy renesans wróżek, jasnowidzów i horoskopów. Tworzone są nowe zwyczaje, zakochani wieszają kłódki na mostach, bo każdy chciałby mieć gwarancje miłości. Andrzejki są jedną z okazji, by trochę dla zabawy, a trochę na serio uchylić rąbka tajemnicy…

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze