Ostatnio „antyterroryści” pojawili się w pełnym rynsztunku – ciemnych kamizelkach i hełmach, z długą bronią – w pobliżu jednego z tarnowskich hoteli. Zatrzymany tam został poszukiwany przez podkarpacką policję 22‑letni mężczyzna, mieszkaniec pow. rzeszowskiego, podejrzewany o zamordowanie swojej matki. Ponieważ z informacji, które miała policja, wynikało, że mężczyzna może posiadać broń, w drodze do Tarnowa znajdowali się też funkcjonariusze z Samodzielnego Oddziału Antyterrorystycznego Policji (SOAP) z Krakowa. Nim jednak dotarli na miejsce, domniemany zabójca już był w rękach tarnowskich policjantów.
Nieetatowa Grupa Realizacyjna (NGR) – to oficjalna nazwa grupy antyterrorystycznej działającej od 2007 r. w Komendzie Miejskiej Policji w Tarnowie.
– Tworzy ją 10 funkcjonariuszy, którzy na co dzień pracują w różnych wydziałach. Częściej od pozostałych przechodzą szkolenia i ćwiczenia, są lepiej wyposażeni i uzbrojeni, choć nie w takim stopniu jak „etatowcy” z SOAP – informuje Olga Żabińska, rzecznik prasowa tarnowskiej policji. – SOAP‑y to według obowiązującego prawa wyłącznie domena komend wojewódzkich, dlatego w naszej strukturze mogą znajdować się tylko „antyterroryści” nieetatowi.
W woj. małopolskim NGR funkcjonuje tylko w Komendzie Miejskiej w Tarnowie, w Polsce takie policyjne grupy również nie są częste. Są one traktowane jako doraźne oddziały wsparcia, których używa się podczas zatrzymań szczególnie niebezpiecznych przestępców, często uzbrojonych. Chodzi głównie o szajki dilerów narkotyków, złodziei samochodowych, NGR‑y wykorzystywane są także w innych sytuacjach.
– Niedawno na tarnowskim blokowisku zdesperowany mężczyzna groził, że się zabije, a mieszkanie wysadzi w powietrze, zagrożenie było realne, więc na miejsce został skierowany także oddział „antyterrorystów” – informuje rzeczniczka policji.
Grupa brała też udział w zatrzymaniu w Brzesku gangu zajmującego się włamaniami do domów mieszkalnych. Śledztwo w tej sprawie prowadziła tarnowska policja.W praktyce NGR w Tarnowie spełnia tę samą rolę co SOAP, z wyjątkiem sytuacji, gdy nadchodzi zgłoszenie o podłożeniu ładunku wybuchowego. Zadanie, które mają wtedy do wykonania tarnowscy policjanci, tzw. minerzy, ogranicza się do ustalenia rodzaju zagrożenia, określenia związanego z nim ryzyka i zabezpieczenia miejsca.
Wtedy wzywani są pirotechnicy z SOAP w Krakowie. Dysponują oni sprzętem, którego nie ma w Tarnowie, chodzi głównie o mobilne roboty pirotechniczne.Kiedy pojawia się informacja o podejrzanym ładunku – tak jak ostatnio w przypadku samochodu, który zatrzymał się w pobliżu komisariatu przy ul. Narutowicza – część miasta jest sparaliżowana, ruch pieszych i zmotoryzowanych wstrzymany; wszyscy oczekują przyjazdu specjalistów z Krakowa. Niekiedy trwa to 2‑3 godziny. Mieszkańcy pytają wówczas, czy tarnowska policja nie mogłaby mieć na wyposażeniu podobnego sprzętu, by w razie potrzeby zagrożenie mogło być prędzej usuwane.
– To są urządzenia niezwykle kosztowne, a przypadki, o których mowa, na szczęście nie występują u nas często – wyjaśnia Olga Żabińska.
„Antyterroryści” bez etatów
REKLAMA
REKLAMA


![Rozpoczęły się Targi Pracy i Innowacji Tarnowskich – ITAR 2026 [ZDJĘCIA] Targi Pracy 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Targi-Pracy-2026-11-218x150.jpg)


![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)












![Alarm pożarowy na budowie przy ul. bł. Karoliny. Na miejscu straż pożarna i policja [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_20260413_085024-218x150.jpg)




