Od początku maja apteki w całej Polsce przystępują do programu pilotażowego umożliwiającego pacjentkom zakup tzw. tabletki „dzień po” bez recepty od lekarza. Okazuje się jednak, że na razie nie ma zbyt wielu chętnych. W Tarnowie do programu przystąpiło do tej pory zaledwie… 7 aptek. W powiecie tarnowskim na liście nie uświadczymy żadnej z placówek.
Trwa pilotażowy program dotyczący sprzedaży tzw. tabletek „dzień po”. Od 2 maja mogą zapisywać się do niego apteki, które chcą wydawać ten rodzaj antykoncepcji awaryjnej. Antykoncepcja awaryjna, potocznie nazywana tabletką „dzień po”, stosowana jest już po odbytym stosunku seksualnym, który był niezabezpieczony lub gdy inne zastosowane metody antykoncepcji okazały się niewystarczające. Zapobiega ona zapłodnieniu przez blokowanie lub opóźnianie owulacji. Nie powoduje ona przerwania istniejącej ciąży.
Po ponad miesiącu od uruchomienia programu umowę z NFZ podpisało zaledwie nieco ponad 800 ze wszystkich 12 tys. dostępnych aptek w całym kraju. W Tarnowie zdecydowało się na to tylko 7 aptek, a w powiecie tarnowskim (do wydania bieżącego numeru TEMI) na liście nie znajdowała się ani jedna placówka! Dlaczego tak się dzieje? Powodów jest kilka…
Obawy farmaceutów
Recepty na tabletki „dzień po”, które wydawane są przez farmaceutów po przeprowadzeniu wywiadu, są dla pacjentek bezpłatne. Za same pigułki trzeba już zapłacić. Okazuje się jednak, że wśród farmaceutów nie brakuje obaw związanych z ewentualnym… pozwem rodziców niepełnoletnich dziewcząt dotyczącym tego, że sprzedali tabletkę lub też wydali na nią receptę. Już obecnie prawnicy apelują do farmaceutów, aby w przypadku osób, które mają ukończone 15 lat, uzyskać zgodę opiekuna prawnego, natomiast między 16. a 18. rokiem życia zgodę tzw. równoległą, a więc pacjentki i opiekuna prawnego.
– Pomimo że nasza apteka znajduje się na liście placówek, gdzie można kupić tabletkę „dzień po”, do tej pory nie sprzedaliśmy ani jednej sztuki – mówi nam farmaceutka z apteki Twoje Leki przy ul. Nowodąbrowskiej w Tarnowie i dodaje – Nasza apteka przystąpiła do pilotażowego programu, ale nie jest to jednoznaczne z tym, że każdy pracujący u nas farmaceuta sprzedaje te tabletki lub też wystawia na nie recepty. Na taki krok zdecydował się tylko jeden farmaceuta. Wykonujemy wolny zawód. To my podejmujemy decyzję, czy chcemy przystąpić do programu, czy też nie. Wywiad z pacjentką, która byłaby zainteresowana kupnem tabletki, trwa około 30 minut w specjalnym pomieszczeniu, gdzie wcześniej odbywały się szczepienia przeciw Covid-19.
W polskim prawie farmaceutycznym nie istnieje klauzula sumienia, dlatego też jedyną opcją dla farmaceuty, aby nie postępować wbrew swoim przekonaniom, jest nieprzystąpienie do pilotażu. Wówczas pracodawca nie wpisuje takiej osoby do umowy z NFZ na realizację programu pilotażowego. Cena tabletki waha się w różnych aptekach od 70 do nawet 140 zł. Placówki uczestniczące w programie otrzymają od NFZ kwotę 50 zł za usługę związaną z przeprowadzeniem wywiadu z pacjentką i wystawieniem jej recepty.
Warto jednak zaznaczyć, że liczba możliwych do wystawienia recept może być limitowana przez NFZ. Ministerstwo Zdrowia oszacowało, że w czasie trwania pilotażu wyda na ten cel co najmniej 13,6 mln zł. Tak małe zainteresowanie tabletką „dzień po” nasuwa jednak pytanie, czy rzeczywiście jest to realna kwota?
– W naszej aptece nie sprzedaliśmy do tej pory ani jednej tabletki, ani także nie przeprowadziliśmy wywiadu. Co prawda raz odebraliśmy telefon z pytaniem o dostępność tabletki „dzień po”, jednak zainteresowana osoba się u nas nie pojawiła. W naszej placówce tabletka kosztuje 99,99 zł. Jest to więc uśredniona cena, jaka pojawia się w informacjach w przestrzeni medialnej. Chętnych na razie brakuje – mówi jedna z farmaceutek w aptece Zielona przy ul. Klikowskiej w Tarnowie.
Brak pomieszczeń do rozmowy z pacjentką
Co z placówkami z Tarnowa, które nie przystąpiły do programu pilotażowego? W przypadku apteki Jasna usłyszeliśmy, że trwa właśnie procedura związana z tym, aby placówka znalazła się na liście aptek, gdzie będzie można kupić tabletkę „dzień po” oraz uzyskać na nią receptę.
Najprawdopodobniej ani recepty, ani też samej tabletki nie będzie można nabyć w aptece Całodobowej w Tarnowie. Dlaczego? – Nie dysponujemy obecnie pomieszczeniem, w którym moglibyśmy przeprowadzić wywiad z pacjentką. Poza tym wypisanie recepty czy też sprzedaż samej tabletki „dzień po” wiąże się z bardzo dużą odpowiedzialnością. Wydaje mi się, że podczas wywiadu, oprócz standardowych pytań, powinno się wykonać chociażby test ciążowy, aby potwierdzić, że osoba ubiegająca się o tabletkę rzeczywiście jest w ciąży, a nie chce nabyć jej dla innej osoby. Dodatkowo nie wiemy, jak zareagowaliby rodzice dziewczyny, kiedy nastąpiłyby skutki uboczne zażycia przez nią pigułki. Mówimy przecież o osobie niepełnoletniej, nad którą opiekę sprawują jej rodzice. Niewykluczone, że sprawa mogłaby trafić do prokuratury, więc farmaceuci nie chcą mieć z tego powodu żadnych problemów – usłyszeliśmy od jednej z farmaceutek pracujących w aptece Całodobowej w Tarnowie.


















![Czy miasto kupi akcje spółki Tarnowskie Wodociągi? Pojawiają się problemy… [ZDJĘCIA] Budynek Tarnowskich Wodociągów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2022/10/Tarnowskie-wodociagi-218x150.jpg)




