Jak już wiadomo, Grupa Azoty SA ma prawie 10 mld zł długu. To ogromna kwota – spółka Skarbu Państwa znalazła się w poważnym zagrożeniu. Konieczny stał się plan naprawy sytuacji w przedsiębiorstwie i umowa z wieloma bankami z dłuższą perspektywą. Nieuchronnie nadchodzi czas coraz większego zaciskania pasa. W ostatnich dniach zarząd firmy ogłosił optymalizację kosztową w sprawie wynagrodzeń załogi, co wywołało dość zdecydowaną reakcję związkowców.
Tematem rozmów między zarządem GA i związkami zawodowymi są obecnie zapisy układu zbiorowego pracy. Zarząd podkreśla, że sytuacja finansowa, która jest wynikiem strat raportowanych przez spółki Grupy Kapitałowej w ostatnich kwartałach, powoduje konieczność pilnego uzgodnienia i wdrożenia długoterminowego planu naprawczego.
Szczegółami tego planu zainteresowane są również liczne instytucje finansowe, z którymi współpracuje spółka z Tarnowa. Brak uzgodnień z nimi może doprowadzić do braku dostępności Azotów do limitów finansowych w ramach wcześniej zawartych umów.
Adam Leszkiewicz, prezes Grupy Azoty SA zakomunikował: – Równolegle do rozmów z instytucjami finansowymi dążymy do wzmocnienia naszych biznesów oraz uzyskania konkretnych synergii i oszczędności. Powołanie zespołu ds. optymalizacji kosztowej w sferze wynagrodzeń pracowników Grupy Kapitałowej, analiza zapisów ZUZP [Zakładowych
Układów Zbiorowych Pracy] oraz rozpoczęcie rozmów ze związkami zawodowymi to trudne i jednocześnie niezbędne decyzje w obecnej sytuacji finansowej Grupy. Co istotne, zostały one poprzedzone optymalizacjami kosztów funkcjonowania organów zarządczych i nadzorczych oraz kadry menedżerskiej. Najważniejszym celem wszystkich decyzji i działań podejmowanych przez zarząd jest podpisanie długoterminowego porozumienia z instytucjami finansowymi i powrót Grupy Azoty na drogę stabilnego rozwoju.
Sprzeciw stanowczy
Zapytaliśmy w Azotach, czy w związku z tymi zapowiedziami należy się spodziewać obniżenia wynagrodzeń dla załóg wchodzących w skład spółek. Odpowiedziała Monika Darnobyt, rzeczniczka GA: – Zarząd Grupy Azoty i zarządy kluczowych spółek w Grupie Kapitałowej wystąpili do Zakładowych Organizacji Związkowych o zawieszenie wybranych kosztochłonnych postanowień ZUZP. Nie ma planów obniżania wynagrodzeń podstawowych.
Pierwsze rozmowy na ten temat ze związkowcami w Tarnowie rzeczywiście okazały się trudne, o czym świadczy wspólne stanowisko czterech organizacji działających w spółce wiodącej: NSZZ „S”, Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego ZAT, NSZZ Pracowników Grupy Azoty SA i Autonomicznego ZZ Pracowników ZAT. W opublikowanym
stanowisku czytamy m.in.: Niedopuszczalne jest podejmowanie działań mających skutkować zmniejszeniem wynagrodzeń pracowników Grupy Azoty SA wobec ich już zdegradowania do poziomu zagrażającego utrzymanie zatrudnienia na poziomie gwarantującym bezpieczne prowadzenie procesów [produkcyjnych] (…) Stanowczo
przeciwstawiamy się dalszemu spadkowi realnych wynagrodzeń pracowników spółki, a tym samym zawieszeniu części postanowień Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy w spółce Grupa Azoty SA.
Paweł Baran, przewodniczący ZZ Pracowników Ruchu Ciągłego ZAT, mówi, że zdaje sobie sprawę z tego, że Azoty mają duże długi, a banki oczekują, że będą one dla nich wiarygodnym partnerem, ale – jego zdaniem – problem jest bardziej
złożony.
Gdzie szukać oszczędności
– Banki też muszą mieć na uwadze, że odzyskają swoje pieniądze tylko wtedy, gdy w Azotach będzie miał kto pracować, gdy pozostanie tu odpowiednio wykwalifikowana
kadra, zdolna do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania wszystkich naszych spółek – podkreśla przewodniczący. – To jest system naczyń połączonych. Już jest problem taki, że wynagrodzenia w Azotach przestały być atrakcyjne. W ciągu ostatnich trzech lat
realnie spadły one o 40 procent.
Podwyżki, które były, nie w pełni rekompensowały utrzymującą się inflację. Jeśli teraz zlikwidowane zostaną premie i wszelkie dodatki do pensji, to sytuacja pogorszy się jeszcze bardziej. Ludzie z doświadczeniem i dobrymi kwalifikacjami zaczną poszukiwać pracy
gdzie indziej.
Cztery związki zawodowe postulują natomiast zmniejszenie składu zarządu GA z 7 do 5 osób, zmniejszenie składu rady nadzorczej spółki (z 9 do 6 osób) czy likwidację niektórych kontraktów menedżerskich. Piszą: Szukanie oszczędności na pracownikach, a szczególnie na pracownikach zmianowych bezpośrednio związanych z produkcją, nie jest i nie będzie rozwiązaniem akceptowanym przez organizacje związkowe.
Rozliczyć dawne kierownictwo
Zarząd Grupy Azoty SA informuje: Na przestrzeni ostatnich 3 miesięcy zmniejszona została liczba komórek organizacyjnych, liczba stanowisk dyrektorskich oraz koszty wynagrodzeń w odniesieniu do stanowisk menedżerskich. Znacznie zredukowana została także liczba członków organów zarządczych i nadzorczych
w spółkach Grupy.
Związkowcy z Tarnowa mają również inne postulaty. Ponieważ pod koniec czerwca Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Spółki nie udzieliło absolutorium wszystkim członkom dawnego zarządu za 2023 rok, organizacje domagają się rozpoczęcia dochodzenia odszkodowań w stosunku do osób bezpośrednio odpowiedzialnych za kierowanie Azotami w ostatnich latach.
Związki zawodowe nie akceptują także warunków rozwiązania umów o pracę przez Grupę Azoty z częścią menedżerów na mocy obustronnego porozumienia stron.
Paweł Baran wyjaśnia: – Uważamy, że ci ludzie także ponoszą odpowiedzialność za obecną sytuację Azotów i powinny być przyjęte inne formy rozstania się z nimi, tak, by nie były one dla nich zbyt korzystne, nie łączyły się na przykład z koniecznością wypłacania
wysokich odpraw.


















![Czy miasto kupi akcje spółki Tarnowskie Wodociągi? Pojawiają się problemy… [ZDJĘCIA] Budynek Tarnowskich Wodociągów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2022/10/Tarnowskie-wodociagi-218x150.jpg)



![Pracownicy „Azotów” niepokoją się o przyszłość tarnowskiej firmy [ZDJĘCIA] Konferencja Azoty Tarnów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/10/Konferencja-Azoty-Tarnow-100x70.jpg)

