
Sześć procent Polaków żyje w skrajnym ubóstwie, tak wynika z badań przeprowadzonych przez Główny Urząd Statystyczny. W Tarnowie nikt takich analiz nie prowadzi, jeśli jednak porównać ten rok z poprzednim, to widać tendencję spadkową wśród osób korzystających z różnych form pomocy społecznej.
Na pewno zmniejszyła się grupa rodzin objętych dożywianiem, wzrosła za to wyraźnie liczba osób zainteresowanych usługami opiekuńczymi.
GUS, badając biedę, stosuje różne kryteria. Za najbardziej dotkliwe przyjmuje się ubóstwo skrajne. Dla gospodarstwa jednoosobowego w 2015 roku „minimum egzystencji” wynosiło 550 złotych, a w rodzinie z dwójką dzieci było to około 1 500 złotych na miesiąc.Ubóstwo w Polsce jest mierzone co cztery lata także miarą jakości warunków życia. W minionym roku mieszkańcy ośmiu na sto gospodarstw domowych żyli w trudnych warunkach. Poszczególne kryteria pokazują jeszcze większe braki, na przykład jedna piąta gospodarstw nie miała pieniędzy na wizyty u lekarza specjalisty i stomatologa. W co dziesiątej rodzinie brakowało pieniędzy na zakup koniecznych leków.
W Tarnowie tego typy badań nie prowadzono, natomiast liczby wskazują, że mniej jest osób korzystających ze świadczeń pomocy społecznej. – Jeśli porównać pierwsze półrocze tego roku i ubiegłego, to widać zauważalny spadek – potwierdza Małgorzata Proszowska, dyrektorka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. W pierwszym półroczu minionego roku wsparciem ośrodka objętych było 2 879 rodzin, w których żyło 6 385 osób. W tym roku liczba ta spadła do 2 695 rodzin liczących 5 669 osób.
– Osoby ubiegające się o wsparcie proszone są o wskazanie, z jakiego tytułu pomoc ma być im udzielona. Tu wachlarz jest szeroki: ubóstwo, sieroctwo, bezdomność, bezrobocie, niepełnosprawność, alkoholizm lub narkomania, przemoc w rodzinie, opuszczenie zakładu karnego i wiele innych okoliczności. W latach poprzednich, łącznie z rokiem ubiegłym, najwięcej osób podawało ubóstwo. W tym roku – długotrwałą lub ciężką chorobę – mówi Małgorzata Proszowska. – I to jest zauważalne nie tylko w statystykach dotyczących pomocy finansowej, ale widzimy to również po wzroście usług opiekuńczych. Społeczeństwo starzeje się, przybywa seniorów, osób schorowanych, często samotnych, nieradzących sobie z trudami codziennego życia. Na koniec października 620 osób korzystało w Tarnowie z usług opiekuńczych, to jest o sto więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego.
Nadal najliczniejszą grupę stanowią osoby starające się o zasiłek celowy, a ten przyznawany jest wówczas, gdy dochody rzeczywiście są niskie i nie przekraczają 514 zł na osobę w rodzinie lub 634 zł w przypadku osoby samotnie gospodarującej. W uzasadnionych przypadkach tarnowski MOPS przyznaje specjalne zasiłki celowe, dzieje się tak, gdy ktoś przekroczy kryterium dochodowe, bo ma emeryturę sięgającą na przykład 800 zł, ale zachodzą szczególne okoliczności, jak choroba, konieczność zakupu drogich leków czy konieczność opłacenia niezbędnych prac remontowych w mieszkaniu. Lista jest oczywiście znacznie dłuższa.
W Tarnowie wzrasta również liczba mieszkańców (obecnie 572 osoby) pobierających zasiłek stały. Są w tej grupie między innymi osoby, które nie mają ani renty, ani emerytury, natomiast posiadają orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy lub też o niezdolności do samodzielnej egzystencji, mają I lub II grupę inwalidzką. Zasiłek stały nie może być niższy niż 30 zł miesięcznie i nie wyższy niż 604 zł.
– Te dane jeszcze raz potwierdzają, że coraz więcej osób korzysta z naszej pomocy z powodu niepełnosprawności oraz długotrwałej i ciężkiej choroby. Są to na przykład osoby, które wiele lat przepracowały, potem straciły pracę, poważnie zachorowały lub uległy wypadkowi i zostały bez środków do życia – wyjaśnia szefowa MOPS‑u.




















![Klasowe ognisko koronawirusa [MEM] Koronawirus mem klasowe ognisko](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2020/09/korona-324x235.jpg)


