Blady strach przedsiębiorców na Starówce. Wałowa zamieni się w planty?

2
Blady strach przedsiębiorców na Starówce - Wałowa zamieni się w planty
Fragment koncepcji zagospodarowania ulicy Wałowej wraz z ulicami przyległymi | Fot. JAZ + Architekci Warszawa
REKLAMA

Niedawno opracowana została koncepcja rewitalizacji dróg i placów na tarnowskim starym mieście. Największe zmiany dotyczyć mają ulicy Wałowej, która w przyszłości zostanie przekształcona w deptak. – Choć założenia projektu mają wyeksponować najcenniejsze wartości wizualne starówki i stworzyć nowe oazy zieleni, to tak radykalne zmiany negatywnie odbiją się na naszej działalności. Już dzisiaj ledwo wiążemy koniec z końcem – żalą się tarnowscy przedsiębiorcy, którzy przy Wałowej mają swoje sklepy, lokale i punkty usługowe.

Wypięknieją place i ulice, ale…

„Koncepcja zagospodarowania ulicy Wałowej wraz z ulicami przyległymi” została opracowana w ubiegłym roku i zajmuje prawie 50 stron. Zespół architektów z Warszawy przygotował wizualizacje i kierunki rewitalizacji dla kilkunastu skwerów i ulic w centrum Tarnowa, skupiając się na wyróżnieniu najciekawszych obiektów, m.in. Sali Lustrzanej, gmachu I LO, czy zespołu klasztornego przy ul. Bernardyńskiej. Przebudowany ma zostać m.in. plac Drzewny, który został utworzony na terenie dawnych ogrodów bernardyńskich, ul. Wielkie Schody, plac Ofiar Katynia oraz ul. Wałowa, pośrodku której utworzone mają zostać… planty. – Nie jesteśmy przeciwni nowym nasadzeniom, ale niektóre pomysły są zupełnie oderwane od rzeczywistości. I widać, że ich autorami są ludzie spoza Tarnowa, nieznający naszych realiów. Swoją drogą, ile kosztowała ta koncepcja? Krążą plotki, że prawie milion złotych – burzą się przedsiębiorcy.
Informację o astronomicznej kwocie dementuje rzecznik prasowy prezydenta Tarnowa: – Opracowanie kosztowało 145 tys. zł. W przetargu wystartowały dwie firmy, wygrała JAZ + Architekci z Warszawy – mówi Ireneusz Kutrzuba. 

REKLAMA (3)

Problemy komunikacyjne starówki

– Ponad 20 lat temu podjęto decyzję o wyłączeniu ruchu pojazdów na ul. Wałowej. Od tego czasu sytuacja właścicieli sklepów i zakładów z roku na rok jest coraz gorsza, a od kilku miesięcy wręcz dramatyczna. Sytuacji nie ułatwia epidemia. Ludzie stali się bardziej mobilni i muszą mieć możliwość dogodnego dojazdu do punktu – zauważają przedsiębiorcy.
– Zainwestowano ogromne pieniądze w Inteligentny System Transportowy, który zupełnie się nie sprawdza. Ludzie nadal mają ogromne problemy z pozostawieniem samochodu w centrum. Na parkingu najbliżej ul. Wałowej – na placu pod Dębem – przeważającą część dostępnych miejsc zajmują pojazdy pracowników pobliskich urzędów oraz mieszkańców. Dla klientów nie ma już miejsca. Podobne problemy są także od strony ul. Szerokiej i Lwowskiej. Dodatkowym utrudnieniem dla zmotoryzowanych są zamknięte bramy wjazdowe do kamienic – przekonuje Paweł Ciochoń, właściciel salonu fryzjerskiego przy ul. Wałowej.
– Niedawno z Wałowej zniknął kolejny sklep popularnej sieci drogerii, a pustych lokali jest więcej niż chętnych najemców. Moim zdaniem założenia koncepcji nie uwzględniają rozwiązań komunikacyjnych, które zamiast do galerii handlowych, ściągnęłyby chętnych na starówkę – dodaje właściciel innego punktu.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
2 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze