Cisza nad Krakowską

0
krakowska
krakowska1341
REKLAMA

Remont górnego odcinka ulicy Krakowskiej śni się zapewnie po nocach nie tylko handlowcom, którzy przez remont stracili zyski, ale i tym, którzy remont przeprowadzali i nadzorowali. Czy są to spokojne sny?
Zagadkę wyjaśnić mogłaby treść ekspertyz, które powstały na zamówienie wykonawcy remontu Przedsiębiorstwa Budowlanego MK BUD (badania przeprowadzili specjaliści z Politechniki Krakowskiej) oraz władz Tarnowa, które zleciły ekspertyzę fachowcom z Politechniki Rzeszowskiej.
Ekspertyzy są już gotowe. Wyników tej przeprowadzonej na zlecenie władz Tarnowa tarnowski samorząd nie udostępnia. Z treścią dokumentów chciał się zapoznać m.in. radny Grzegorz Kądzielawski, ale spotkał się z odmową. W piśmie wiceprezydenta Tarnowa Henryka Słomki‑Narożańskiego, ograniczenie ujawnienia treści ekspertyzy tłumaczone jest dobrem miasta i możliwością wykorzystania wyników ekspertyzy w ewentualnym postępowaniu sądowym w sprawie remontu Krakowskiej.W tarnowskim magistracie zapytaliśmy, czy Henryk Słomka‑Narożański nadal podtrzymuje decyzję o utajnieniu wyników ekspertyzy i dlaczego nie chce podzielić się wnioskami specjalistów. Od Krzysztofa Madeja, dyrektora Centrum Rozwoju Miasta, usłyszeliśmy, że uzasadnienie dla takiej decyzji jest szerokie i zawarte w odpowiedziach kierowanych do radnych Grzegorza Kądzielawskiego i Kazimierza Koprowskiego. Fragmenty tych wyjaśnień już cytowaliśmy w materiale opublikowanym w połowie września.
Coraz częściej pojawiają się opinie tłumaczące niechęć samorządu do ujawniania wyników ekspertyzy jej treścią. Według nieoficjalnych informacji specjaliści wskazali w niej jako podstawowe błędy remontu wady użytych materiałów i technikę wykonania, a za błędne uznali także wydanie zezwolenia na wykonanie prac zimą, a takowe prowadzono przecież mimo mrozów i opadów śniegu.
Zapytaliśmy zatem, czy prawdą są powyższe przypuszczenia, bo patrząc na stan Krakowskiej, trudno nie uznać ich za słuszne.
– Ekspertyza, w swoich wnioskach zawierających 20 punktów, w jednym z nich mówi, że część robót była prowadzona w okresie zimowym, ale nie wskazuje konkretnego zakresu, który mógłby z tego powodu być narażony na skutki niskiej temperatury. Za prowadzenie robót odpowiada wykonawca, a konkretnie kierownik robót. W dokumentacji inwestycji są wpisy inspektora nadzoru, który zakazuje lub pozwala na realizację w zależności od temperatury powietrza lub gruntu – wyjaśnia Krzysztof Madej.
A może winnym złego stanu ul. Krakowskiej jest tylko i wyłącznie wykonawca remontu? Czy miasto ma jakiekolwiek argumenty wskazujące na odpowiedzialność wykonawcy remontu?
– Miasto cały czas precyzuje i ustala w kontakcie z ekspertami przyczyny stanu rzeczy, których ustalenie jest niezbędne dla wskazania zakresu odpowiedzialności i winy wykonawcy – dodaje dyrektor Madej.
W połowie sierpnia dokonano przeglądu gwarancyjnego ul. Krakowskiej, spisano protokół, zestawiając w nim lokalizację i rodzaj wad nawierzchni, dołączając do listy dokumentację fotograficzną. Pojawiały się informacje o spotkaniu przedstawicieli władz miasta i wykonawcy. Czy do takiego spotkania doszło? I co ustalono? Co z pracami naprawczymi, które powinny przecież trwać?
– Do kontaktu z przedstawicielami wykonawcy doszło dwukrotnie w sierpniu i wrześniu. Wtedy ustalono zakres, położenie, wykonano dokumentację fotograficzną występujących wad nawierzchni. Wezwano dwukrotnie na piśmie wykonawcę do usunięcia widocznych wad. Wyznaczono odpowiedni termin na ich usunięcie. Dopiero po tym terminie można rozważać wykonanie zastępcze i skierowanie pozwu sądowego o zwrot poniesionych nakładów – mówi dyrektor Madej.Termin, o którym mowa, to połowa listopada. Czyżby ekipy remontowe miały wykonywać naprawy gwarancyjne przy padającym śniegu i mrozie?

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze