Co nam leci z kranu?

0
Kranowka
Kranowka
REKLAMA

 

Nabici w butelkę…
Ogólnopolskie badania wykazały, że 61 proc. Polaków nie ma zaufania do wody z kranu. Tymczasem w ostatnich latach proces jej uzdatniania przeszedł prawdziwą rewolucję.
– Pamiętam, że jako student piłem tak zwaną gruźliczankę – wspomina Tadeusz Rzepecki. – Wtedy w każdym większym mieście, niemal na każdym rogu, stał saturator. Zamawiało się wodę gazowaną lub niegazowaną, z sokiem lub bez. I żyjemy – dodaje optymistycznie. – Gdyby wówczas obowiązywały dzisiejsze normy, to picie tamtej wody w ogóle powinno być zakazane.
Obecnie wymagane wskaźniki spowodowały wielokrotne zmniejszenie zanieczyszczeń i domieszek znajdujących się w wodzie płynącej rurociągiem. Ciągle jednak wiele osób przygląda się jej podejrzliwie. Nawet w siedzibie Tarnowskich Wodociągów stoi podajnik z wielolitrową butlą źródlanej wody. Widok częsty w urzędach, instytucjach, aptekach i zakładach pracy.
– Wszystko zależy od tego, jaką kto wodę lubi – tłumaczy prezes Rzepecki. Wbrew pozorom woda wodzie nierówna. Może być miękka – i taka zazwyczaj jest woda źródlana – o bardzo niewielkiej zawartości składników mineralnych. Może być też twarda, czyli charakteryzująca się wysokim stężeniem jonów wapnia i magnezu, które łącząc się, tworzą osad zwany kamieniem. Jak podaje Polskie Towarzystwo Magnezologiczne, są dowody na to, że twarda woda, zawierająca większe ilości wspomnianych biopierwiastków, jest zdrowsza od miękkiej, ponieważ na terenie, gdzie występuje, zaobserwowano niższą zapadalność na choroby układu krążenia. Przykładem są mieszkańcy Gruzji, którzy pijąc wodę twardą, w mniejszym stopniu cierpią na choroby miażdżycowe i dożywają sędziwego wieku.
– Minister zdrowia zalecił, aby woda przeznaczona do spożycia miała twardość w granicach od 60 do 500 miligramów węglanu wapnia. Tarnowska woda mieści się w przedziale od 140 do 200 miligramów, czyli jest wodą średniotwardą. Zdaniem Tadeusza Rzepeckiego lepiej być nie może. Taka woda ma składników mineralnych w sam raz, parzy herbatę i kawę głębiej, nie powoduje nadmiernego odkładania kamienia. Myśl nasuwa się sama: po co szukać innej?
Siła reklamy jest jednak wielka, bo oglądając etykiety, zwracamy uwagę na wodospady i potoki górskie, bardzo często zapominając o drobnym druku podającym skład. Jest spora różnica między wodą mineralną a źródlaną. Ta pierwsza jest wzbogacana o dodatkowe pierwiastki, podczas gdy źródlana posiada bardzo niewiele składników mineralnych, a od „kranówki” różni się przede wszystkim wyższą ceną.
– Ludziom bardzo często się wydaje, że jak coś jest tańsze, musi być gorszej jakości. W tym przypadku tak nie jest. Woda z kranu, z punktu widzenia bezpieczeństwa i ceny, jest po prostu lepsza – twierdzą brytyjscy naukowcy.

REKLAMA (3)

 

REKLAMA (2)

Na zdrowie!
Szef Tarnowskich Wodociągów ma podobną opinię.
– Woda butelkowana jest kilkaset razy droższa od naszej. Załóżmy, że butelka półtoralitrowa kosztuje dwa złote. Za dwa złote można z wodociągu pobrać 600 – 700 litrów. I pić do woli bez przegotowania w każdym wieku, bo nie jest to woda miękka, grożąca niedoborem związków magnezu i wapnia, a w efekcie osteoporozą, ani twarda, niosąca większe ryzyko tworzenia się kamieni nerkowych i żółciowych.
Jednym słowem tarnowska kranówka jest optymalna dla naszego zdrowia. Twardość wodociągowej wody zależy od źródła jej poboru. My mamy szczęście, bo mamy obfity i czysty Dunajec.
– Zanim woda trafi do rurociągu, jest ozonowana, przechodzi przez złoża piaskowe, poddawana jest sedymentacji, koagulacji oraz procesowi filtracji na węglu aktywnym. I dopiero później krystalicznie czysta jest chlorowana – relacjonują wodociągowcy. Obecność w wodzie tego pierwiastka w ilościach nieprzekraczających zalecanych dawek nie wpływa negatywnie na nasze zdrowie, a co ważniejsze, gwarantuje, że woda jest mikrobiologicznie czysta.Woda płynąca z tarnowskich kranów zawiera wszystkie potrzebne dla zdrowia składniki, między innymi magnez, potas i wapń. Bardzo mała zawartość azotanów powoduje, że spokojnie można ją podawać również dzieciom. A czego w niej nie ma? Na przykład żelaza i manganu. Te składniki nie są oczywiście szkodliwe, ale na pewno mało smaczneJakość wody zależy również od jakości instalacji znajdującej się w naszych domach. Jeśli wracamy po kilkudniowym urlopie, a z kranu leci rdzawa ciecz, wystarczy ją spuścić. Zimą tarnowianie zużywają w ciągu doby średnio 15‑17 tysięcy metrów sześciennych wody, latem potrzebują jej więcej, nawet 25 tysięcy… Z tego niecałe pięć procent wypijają.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze