
W Tarnowie zarabia się niewiele – mniej niż wynosi średnia krajowa. Ale też stawki różnych opłat – jeśli porównamy je z innymi miastami w Małopolsce i na Podkarpaciu – nie należą do najwyższych. Do najniższych – na tle innych ośrodków – należą tu między innymi opłaty za wodę, energię cieplną czy przejazdy komunikacją miejską. Ale to nie przesądza o atrakcyjności miasta jako miejsca stałego zamieszkania.
Chociaż radni miejscy często utyskują na podwyżki proponowane przez spółkę Tarnowskie Wodociągi, jeden metr sześc. wody pitnej w Tarnowie wciąż należy do najtańszych w Polsce południowo‑wschodniej. Cena wynosi obecnie 3,19 zł, kiedy w Nowym Sączu jest to 5,23, Przemyślu 4,42, Rzeszowie 4,28, a w Krakowie 4,21.
Ten optymistyczny obraz trochę ulegnie zmianie, jeśli porównamy ceny za zbiorowe odprowadzanie ścieków. Wtedy za 1 metr sześc. najwięcej zapłacimy w Krakowie – 5,94 zł, potem w Tarnowie – 5,84 zł, następnie w Nowym Sączu – 5,22, w Przemyślu – 5,04 i w Rzeszowie – tylko 3,80.
W Tarnowie tanie jest ciepło. Za 1 GJ (gigadżul – jednostka miary) płaci się 24,82, w Przemyślu 25,62, w Nowym Sączu 27,14 zł. W Krakowie opłaty są zróżnicowane – wynoszą od 24,97, ale zdarzają się nawet dwukrotnie wyższe. Są to ceny netto.
Tanie śmieci i autobus
Jeszcze do niedawna wiele kontrowersji budziła wysokość opłat za wywóz odpadów komunalnych ze względu na przeprowadzoną w skali całego kraju rewolucję „śmieciową” i zmianę ustawy. W niektórych miastach po pewnym czasie przyjęte na początku stawki zostały obniżone. Dziś w Nowym Sączu opłata za śmieci posegregowane wynosi 7,50, a za zmieszane 13 zł (w przeliczeniu na jedną osobę). W Tarnowie odpowiednio 8,50 i 15, w Przemyślu 11 i 15, w Krakowie od 15 do 22 (w przypadku zabudowy wielorodzinnej) oraz 26 i 39 (zabudowa jednorodzinna). W Rzeszowie system opłat jest zróżnicowany na kilka sposobów; średnie opłaty wahają się od 14 do 22 zł.
W Tarnowie nie należy do drogich również miejska komunikacja. Za normalny bilet jednoprzejazdowy zapłacimy 2,40 zł. O 10 groszy więcej trzeba wydać w Nowym Sączu i Przemyślu. Łatwo można się domyślić, że największy koszt poniesiemy w Krakowie – 3,80. W Rzeszowie jest o 80 groszy taniej.
Po paliwo pod Wawel
Dla zmotoryzowanych godny polecenia jest Przemyśl – tam za pierwsze pół godziny w strefie płatnego parkowania płaci się 1 zł, a za godzinę dwa złote. Te same stawki obowiązują także w Nowym Sączu, ale zależne są od strefy. W Tarnowie trzeba zapłacić złotówkę za 30 minut i 2,50 za pierwszą godzinę. Kraków żąda 3 złote za każde 60 min.
Najtańsze paliwo jest do kupienia na stacjach benzynowych w Krakowie i Rzeszowie. Wpływ na to ma obecność w tych miastach sieci, które przy swoich centrach handlowych ustawiły dystrybutory i podyktowały konkurencji ostre warunki. W Tarnowie benzyna czy olej napędowy są droższe zwykle o kilka, a czasem o kilkanaście groszy na litrze. Zaraz za Tarnowem plasują się Nowy Sącz i Przemyśl.
Ile za kawałek podłogi?
Mieszkania na wtórnym rynku najtańsze są w Przemyślu – za metr kwadratowy trzeba tam wyłożyć średnio 2682 złote. W Nowym Sączu jest to już 3352, a w Tarnowie 3240 zł. Oczywiście, najwięcej przychodzi zapłacić w Krakowie (7017) i Rzeszowie (5016). Tak zdecydowane różnice wynikają z faktu, że miasta są w tej grupie największe, pełnią rolę stolic województw i ośrodków uniwersyteckich; są postrzegane jako atrakcyjne miejsca do zamieszkania z dużymi perspektywami na przyszłość.
Istotna jest wysokość czynszów, ale jest ona w miastach niejednorodna. Zależy głównie od zarządcy mieszkań, rodzaju budynku i lokalizacji.
Po pierwsze, zarobki
Największą siłę nabywczą mają mieszkańcy Krakowa i Rzeszowa. Wg portalu Polskawliczbach.pl, ci pierwsi w 2014 roku zarabiali przeciętnie 4152, ci drudzy 4087 zł brutto miesięcznie. Tarnów pod tym względem pozostaje daleko w tyle. Średnie wynagrodzenie wynosiło tu 3513 zł, niewiele więcej niż w znacznie mniejszym Przemyślu (3407 zł). Najgorzej pod tym względem wypadł Nowy Sącz – 3193 zł.
I chociaż – sądząc tylko po niektórych wskaźnikach – Tarnów nie należy do miast odznaczających się wysokimi opłatami, to niskie zarobki zakłócają stan dobrego samopoczucia. „Tanie” czy „drogie” miasto to pojęcia umowne, nieostre, zależne od całego zbioru różnych czynników. Bez względu na to ludzie zawsze będą wybierać te ośrodki, w których jest dobra praca i dobre zarobki. Będą chętniej wybierać Warszawę, choć za zwykłe strzyżenie u fryzjera męskiego płaci się tam 40 zł, niż Tarnów, gdzie ta sama usługa jest już za 15. To oczywiste. Również tańsza woda nie będzie dla nikogo wystarczającym magnesem. Dlatego nie niższe opłaty, ale wysokość wynagrodzeń, życiowe perspektywy czy możliwości rozwoju zawsze będą decydujące w ocenie, gdzie najbardziej opłaca się mieszkać.



















![Tarnowskie akcenty na wystawie w Austrii [ZDJĘCIA] Wystawa Wiedeń Marek Tomaszewski](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2021/05/wystawa-wieden-marek-tomasz-100x70.jpg)

