Ciepiela, choć nie był także i w latach 2014-2018 dobrym prezydentem, miał świetne alibi, które tarnowianie przyjęli jako faktyczną przyczynę dalszego upadku swego miasta. Roman mógł bowiem ogłosić, że nie może nic zrobić, gdyż przeszkadza mu niekonstruktywna większość, jaką miało PiS w Radzie Miejskiej. Poniekąd miał rację, gdyż radni Prawa i Sprawiedliwości sprawiali wrażenie rzeczywiście mało konstruktywnej opozycji, która cały czas próbuje prezydentowi podkładać nogę.
Jako że sytuację tę dość precyzyjnie i szyderczo opisywał wówczas miesięcznik „Zjednoczeni dla Tarnowa”, który docierał regularnie do skrzynek pocztowych wszystkich tarnowian, było wysoce prawdopodobne, że PiS przegra kolejne wybory, tym bardziej, iż pierwotny kandydat na prezydenta tej partii – Janusz Gładysz nieoczekiwanie zrezygnował z kandydowania i PiS był zmuszony wystawić w ostatniej chwili Kazimierza Koprowskiego, który już raz przegrał z Ciepielą.
Okoliczności były więc bardzo korzystne dla „Pszczelarza” i bez trudu został po raz kolejny – na nieszczęście Tarnowa, jak się później okazało – prezydentem miasta.

















![Czy miasto kupi akcje spółki Tarnowskie Wodociągi? Pojawiają się problemy… [ZDJĘCIA] Budynek Tarnowskich Wodociągów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2022/10/Tarnowskie-wodociagi-218x150.jpg)




