Dojazdowa droga wstydu…

0
wojska polskiego
Fatalny stan drogi wiodącej do obiektów TOSiR
REKLAMA

Zmotoryzowani użytkownicy obiektów Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji skarżą się dziś na skandaliczny stan drogowego łącznika i niedostatek miejsc postojowych w całym kompleksie.
– Często korzystam z obiektów przy Wojska Polskiego i nie mogę zrozumieć, dlaczego władze miasta dotąd nie pomyślały o bezpiecznym dojeździe do nich i zapleczu z prawdziwego zdarzenia. Nie wiem jak to nazwać? Brak wyobraźni, głupota, a może sabotaż? – irytuje się nasz rozmówca. – Dojechanie tam na miejsce, zwłaszcza w sezonie zimowym, kosztuje kierowców wiele nerwów i stwarza różne zagrożenia dla ludzi i pojazdów. Próbowałem porozmawiać o tym z prezydentem miasta, ale trudno jest umówić się z nim na spotkanie w urzędzie.
W Tarnowskim Ośrodku Sportu i Rekreacji dobrze wiedzą o krytycznych i uzasadnionych opiniach osób korzystających z obiektów przy Wojska Polskiego. Nie wierzą też, że możliwa jest w najbliższym czasie radykalna poprawa sytuacji. – Miastu brakuje pieniędzy na remonty, a my niewiele możemy zrobić, aby poprawić ten fatalny stan rzeczy… – rozkłada ręce Edward Rusnarczyk, dyrektor TOSiR-u. – Podzielam opinię, że ta droga to wstyd dla nas i Tarnowa. Będziemy nadal przekonywać władze miejskie i zarząd dróg o pilnej potrzebie jej gruntownej przebudowy. Postaramy się przygotować wstępny projekt nowego układu drogowo-parkingowego w tym miejscu i kosztorys robót. Droga dojazdowa była już naprawiana i łatana setki razy, i najwyższy czas skończyć z tą prowizorką.
W Zarządzie Dróg i Komunikacji nie zaprzeczają, że stan drogi wiodącej do lodowiska i pozostałych obiektów jest fatalny, ale nie dają większych nadziei na szybką poprawę.
– Przebudowa drogi i położenie asfaltowej nawierzchni to kosztowna inwestycja, która nie jest zaplanowana w budżecie na ten rok i nie ma na nią pieniędzy – mówi wprost Artur Michałek, wicedyrektor ZDiK w Tarnowie. – Pamiętajmy też, że są ograniczenia w wydatkach na inwestycje i z tegorocznego budżetu miasta wykreślono remonty kilku innych ulic. Zapewniam jednak, że o doraźne utrzymanie drogi dojazdowej do lodowiska będziemy dbać przez cały rok. Zwrócimy na nią szczególną uwagę.
Infrastruktura wokół innych obiektów TOSiR-u w Tarnowie nie jest też w pełni zadowalająca, ale podstawowe funkcje spełnia. Od lat największym problemem jest niedostatek miejsc postojowych. Samochodowe parkingi: przed parkiem wodnym przy ul. Piłsudskiego, halą sportową przy Krupniczej czy Miejskim Domem Sportu w Mościcach są ciągle przepełnione. A możliwości ich rozbudowy praktycznie nie istnieją. Przykładem tego jest niewielki plac parkingowy przed letnim basenem na Górze św. Marcina, który – ze względu na konfigurację terenu i biegnący tam gazociąg wysokociśnieniowy – nie może być powiększony nawet o metr.
A wracając do kompleksu sportowego przy Wojska Polskiego, dyrektor Rusnarczyk liczy po cichu, że uda się jeszcze w tym roku wyasfaltować drogę do lubianego przez tarnowian lodowiska. Zapewnia, że będzie o to usilnie zabiegał we władzach, choć zdaje sobie sprawę, że pieniędzy w kasie miasta brakuje też na inne remonty.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze