Dom na dworcowej ławce. Małżeństwo pozostało bez dachu nad głową

0
Tarnów - Dom na dworcowej ławce
Od kilku miesięcy w Tarnowie bezdomne małżeństwo dzień i noc koczuje na ławce
REKLAMA

Od kilku miesięcy ich domem jest ławka obok dawnego dworca autobusowego w Tarnowie. Zwyczajna drewniana ławka, jakich w mieście są setki. Można się na niej rozgościć. Pan Staszek pokazuje: – Do spania tak musimy się na niej ułożyć, żebyśmy się razem zmieścili. Nocą przewrócić się z boku na bok trudno, bo mało miejsca, ale jakoś przywykliśmy. Lepiej spać na ławce niż pod mostem.
Jest ich dwoje – Jolanta i Stanisław. Ławka, ciągle ta sama, stała się dla nich domem. Jeśli ją opuszczają w ciągu dnia, potem wracają. Bo nie mają gdzie indziej wrócić. Zawsze trzymają przy sobie najpotrzebniejsze rzeczy, większość w dużej walizce i dwóch płóciennych torbach. Pilnują ich jak oka w głowie, bo gdyby je ktoś ukradł, nie mieliby się nawet w co przebrać.

Dworzec autobusowy nieprzypadkowo wybrali za swoje tymczasowe siedlisko. Zawsze można przejść z ławki do poczekalni i tam trochę pobyć dla odmiany. W kącie jest mały stoliczek i krzesła, więc na chwilę można się jakoś urządzić.
– Poczekalnia jest czynna do osiemnastej, potem ją zamykają – opowiada pan Staszek. – Wtedy z powrotem wędrujemy na ławkę sprzed dworca i zostajemy tam na noc, do rana.

Ona ma tę zaletę, że chociaż znajduje się na zewnątrz, to pod dachem budynku. Teraz wieczorami na dworcu trwają warsztaty muzyczne, grają na gitarach, i budynek zamykany jest dopiero o dwudziestej pierwszej, więc i tutaj możemy dłużej zostać. Nie chcemy zmieniać tego miejsca, gdyż jest w miarę spokojne. Wcześniej spaliśmy na ławce przy Drodze do Huty, po drugiej stronie torów kolejowych. Mieliśmy tam za swoje. Chuliganów wieczorami było tylu, że nieraz dzwoniliśmy po policję. Baliśmy się o siebie. Tutaj policja nas często sprawdza, ale zachowuje się po ludzku. Znają już naszą sytuację życiową, nie przeganiają nas, zresztą my nie pijemy alkoholu, nie awanturujemy się.

REKLAMA (2)
To tylko fragment tekstu…
temi
REKLAMA (3)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów.
Wykup nielimitowany dostęp BEZ REKLAM do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI.
Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze