W tym ostatnim przypadku mieszkańcy potrafią zaskoczyć, zwłaszcza gdy wniosek składają drogą elektroniczną i zamiast fotografii spełniającej wszystkie ustawowe wymogi przesyłają selfie, a w tle widać wieszak z ubraniami albo półkę z kosmetykami.
Babcia z dziadkiem już nie muszą
W 2017 roku skończyła się ważność dowodów osobistych należących do ponad 4 mln 700 tys. osób. To tak zwana górka dowodowa z 2007 roku związana z tym, że 10 lat temu traciły ważność dowody osobiste mające formę zielonych książeczek. Z tej grupy wiele osób do tej pory nie odebrało nowych dowodów osobistych. Z kolei w pierwszym kwartale tego roku upływa termin ważności dowodów należących do miliona osób. Wniosek o nowy dowód osobisty można złożyć w dowolnym urzędzie gminy na terenie kraju, a także przez Internet. Najlepiej zrobić to 30 dni przed upływem terminu jego ważności. Dokument wydawany jest nieodpłatnie.
– Pojawia się u nas wiele osób wiekowych, obowiązkowych, praworządnych, które słysząc w radiu czy telewizji, że to ostatni moment na wymianę dowodu, chcą dopełnić formalności. Trudzą się, przychodzą z gotowymi zdjęciami, a to wszystko na darmo – mówi Robert Rogala, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta Tarnowa. I tłumaczy, że w dowodach osobistych wydawanych do 28 lutego 2015 roku osobom, które ukończyły 65 lat – na awersie dokumentu, czyli stronie z fotografią, w prawym dolnym rogu umieszczany był napis „nieoznaczony”. To z kolei oznacza, że dokument został wydany na czas nieoznaczony – bezterminowo. Posiadacz takiego dowodu nie ma powodu do jego wymiany, chyba że przez ten czas tak bardzo zmienił się jego wygląd, że trudno byłoby go zidentyfikować na podstawie zdjęcia umieszczonego w dokumencie.
Już prawie od trzech lat nie wystawia się dowodów bezterminowo. Dokument ważny jest przez 10 lat. System komputerowy działa w ten sposób, że każdego dnia unieważnia te dowody, których termin ważności minął. – Nie wiemy, ile jest dokładnie takich dowodów, bo one wypadają z systemu i już ich nie widzimy – tłumaczy dyrektor WSO. – W grudniu 10 lat temu wydaliśmy 2 774 dowody, więc można przyjąć, że podobna ich liczba powinna zostać wymieniona w minionym miesiącu. Oczywiście, część mieszkańców na pewno zrobiła to wcześniej i to z różnych powodów, na przykład zmiany adresu, zagubienia dokumentu lub jego kradzieży. W każdym razie na początku grudnia było już tylko 1 078 tarnowian z dowodami podlegającymi wymianie. A dwa tygodnie później zostało ich zaledwie 70. Widać więc, że ten proces idzie szybko i sprawnie.
Kto lubi poniedziałki?
W całym 2007 roku tarnowski urząd wydał prawie 15 tysięcy dowodów osobistych. Natomiast w 2017 roku przyjął w tej sprawie 17 374 wnioski. – W Tarnowie z nieważnymi dowodami zostało niewiele osób, z tym że średnio dwie trzecie wnioskodawców pojawia się u nas miesiąc czy dwa po terminie – przyznaje Robert Rogala. – O tym, że mają nieważny dowód albo że lada dzień straci on ważność przeważnie dowiadują się, załatwiając jakieś sprawy w banku. Są też rekordziści – nie dalej jak wczoraj mieliśmy pana, który miał dowód nieważny od 2013 roku. Nie widział potrzeby jego wymiany, bo ten nie był mu do niczego potrzebny. Natomiast, gdy się już u nas pojawił, to chciał nowy dowód od ręki, bo nagle okazało się, że jest mu pilnie potrzebny.
Oficjalnie czas oczekiwania na wydanie dowodu wynosi miesiąc, plastikowy kartonik musi bowiem opuścić Państwową Wytwórnię Papierów Wartościowych w Warszawie. W praktyce dociera do właściciela najczęściej w ciągu dwóch tygodni, a to, czy jest już gotowy do odbioru, można na bieżąco sprawdzać na stronie internetowej obywatel.gov.pl.
Niektórzy składając wniosek dołączają fotografie zrobione wiele lat temu, a potem przychodzą ze skargą, że pani w okienku nie chciała przyjąć zdjęć. – Proszę zobaczyć, przecież ja się nic nie zmieniałam/nie zmieniłem – oświadczają interesanci, stając przed dyrektorem Rogalą.
Tego typu skargi załatwiane są odmownie. Dawniej przepisy były mniej precyzyjne, fotografia do dowodu miała być aktualna, a teraz aktualna i nie starsza niż sześć miesięcy. Jeszcze większą fantazją wykazują się osoby składające wnioski drogą elektroniczną. Niektóre zupełnie lekceważą urzędowe wymogi i robią sobie selfie, stąd na fotografii odnaleźć można różne części garderoby, elementy wyposażenia wnętrz i wszystko, co akurat weszło w kadr. W minionym roku do tarnowskiego magistratu wpłynęły 322 wnioski wysłane za pośrednictwem Internetu. Tacy interesanci już muszą fatygować się osobiście tylko po odbiór dokumentu.
Pozostali na pewno zyskaliby sporo czasu, gdyby nie to, że z jakiegoś powodu zgodnie, choć bez porozumienia, na dzień składania wniosku wybierają poniedziałek. W pozostałe dni kolejek nie ma. Robert Rogala daje to pod rozwagę wszystkim tym, którzy do urzędu się wybierają. – Dziesięć lat temu była prawdziwa nawałnica interesantów, dlatego wydłużono okres obowiązywania zielonych dowodów o kwartał, czyli do końca marca 2008 roku – dodaje szef WSO. – Myśmy w tym czasie wydali 5 688 dowodów, więc teoretycznie podobną liczbę powinniśmy wydać również teraz. Wiadomo jednak, że wiele się przez te dziesięć lat zmieniło i zostało nam do wydania w styczniu 841 dokumentów, w lutym – 878, a w marcu 397. To już naprawdę niewiele w porównaniu z tym co było jesienią zeszłego roku. Kolejek nie powinno być, chyba że znowu wszyscy będą się zgłaszać w poniedziałki.



















![Kto odpowiada za ochronę ważnych dokumentów? Skandal RODO w Tarnowie [ZDJĘCIA] Archiwum PSS Tarnów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/03/Archiwum-PSS-Tarnow-218x150.jpg)


![Kto odpowiada za ochronę ważnych dokumentów? Skandal RODO w Tarnowie [ZDJĘCIA] Archiwum PSS Tarnów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/03/Archiwum-PSS-Tarnow-100x70.jpg)

