Drzewa pod miejskim nadzorem?

0
drzewa magistrat
Fot. archiwum
REKLAMA

– Może to kogoś zaskoczyć, ale zieleni nawet nam w mieście przybywa, głównie dzięki przemyślanym nasadzeniom – twierdzi. – Bardziej korzystne ku temu warunki są oczywiście na peryferiach, w centrum miasta trudniej przebić się zieleni.
Zdaniem dyrektora Kaczanowskiego świadomość ekologiczna jest na dobrym poziomie, czego dowodem są drzewa i krzewy sadzone z dużą ochotą wokół prywatnych posesji i bloków mieszkalnych. Mieszkańcy skarżą się na nadmierne wycinanie drzew w Tarnowie, ale urzędnicy magistratu i administracje spółdzielni mieszkaniowych zapewniają, że drzewa usuwane są tylko w uzasadnionych sytuacjach. Piły nie idą zresztą w ruch bez wiedzy zainteresowanych.
– Jeśli istnieje potrzeba wycięcia drzewa zawiadamiamy wcześniej wydział ochrony środowiska, który dokonuje na miejscu oględzin i wydaje opinię – tłumaczy Stefan Cholewa, wiceprezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Jaskółka” w Tarnowie. – Poza tym informacje o planowanym cięciu wieszamy przez miesiąc na klatkach schodowych i każdy może zgłosić zastrzeżenia. Wspólnie z mieszkańcami dbamy o trawniki, rośliny, krzewy, drzewa rosnące na obszarze naszej spółdzielni. Zwracamy przy tym uwagę, by drzewa nie uszkadzały elewacji budynków, które są po niedawnej termomodernizacji. Nie mogą też przysłaniać okien, wkopujemy je więc (głównie są to iglaki) w pewnym oddaleniu, a na rabatach przed blokami sadzimy krzewy i niskopienne drzewka. Utrzymaniem i pielęgnacją zieleni, w tym przycinaniem drzew do odpowiednich rozmiarów zajmuje się specjalistyczna firma.
Każdego roku część drzew jest z różnych powodów wycinana, niektóre usychają albo łamią się pod wpływem żywiołów, ale bilans nie jest ujemny.
– Drzew ubywa też w naturalny sposób, jak po ostatniej wichurze, kiedy wiele słabszych okazów powalił wiatr, tak było np. z modrzewiem przed budynkiem głównego oddziału poczty. Te braki zawsze uzupełniamy, sadzimy w ich miejsce nowe drzewa. Wcześniej, ze względu na drogowe roboty konieczne było usunięcie u zbiegu ulic Krzyskiej i Spokojnej dwóch pomnikowych wiązów. W zamian posadziliśmy w innym miejscu sześć drzewek, które powinny spokojnie przyrastać… – przekonuje Marek Kaczanowski.
O miejski drzewostan należy dbać, bo terenów do zalesiania w Tarnowie praktycznie już nie ma. Posadzenie nawet kilku drzew stanowi problem ze względu na gęstą zabudowę i rozbudowaną podziemną infrastrukturę. Przyrodnikom nie podoba się też panująca w kraju moda na drzewa iglaste. Przekonują do sadzenia liściastych dębów, lip, czy wiązów – bardziej wytrzymałych w naszych warunkach klimatycznych. A to, że w ogóle warto dbać i inwestować w drzewostan nie podlega dyskusji. Oprócz walorów estetycznych, drzewa dają ludziom wytchnienie, produkują tlen i absorbują do pewnego stopnia zanieczyszczenia, których w mieście nad Białą nie brakuje.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze