Kolejne miejsce w mieście, które wywołuje skrajne emocje wśród pieszych i zmotoryzowanych to skrzyżowanie ulic Narutowicza, Wodnej i Łaziennej, gdzie kilkanaście lat temu zamontowana została sygnalizacja świetlna.
Od kilkunastu lat na skrzyżowaniu przed budynkiem Tarnowskich Wodociągów i Starostwa Powiatowego zmotoryzowani na sygnalizatorach dostrzec mogą wyłącznie migające na żółto światła.
– Ta sygnalizacja została uruchomiona kilkanaście lat temu i nie pamiętam, by kiedykolwiek była wykorzystywana zgodnie z przeznaczeniem. Szkoda, bo niepotrzebnie wydano pieniądze na rozwiązanie, z którego się nie korzysta. Światła ciągle pulsują, a to generuje przecież dodatkowe koszty. Sygnalizacja świetlna bardziej sprawdziłaby się na skrzyżowaniu ul. Konarskiego z Tuchowską. Tu w porannych i popołudniowych godzinach szczytu naprawdę ciężko włączyć się do ruchu jadąc od strony Tuchowa – wymieniają się spostrzeżeniami zmotoryzowani.

Tarnowianie po tak długim czasie od zamontowania sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Narutowicza, Wodnej i Łaziennej zdołali się już przyzwyczaić do tego, że nigdy nie doczekają się zielonego i czerwonego sygnału. Inaczej jednak sprawę odbierają kierowcy z innych miast, którzy nadal wydają się być zaskoczeni tym nietypowym faktem.
Dziwne miejsca w Tarnowie – „covidowe osiedle” przy ul. Harcerskiej [ZDJĘCIA]























![Nieodśnieżony parking w centrum Tarnowa frustruje zmotoryzowanych [ZDJĘCIA] Zaśnieżony parking ul. Słowackiego](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/12/Zasniezony-parking-Slowackiego-5-100x70.jpg)
