Policja ostrzega, że instalacja aplikacji, która ma nam pomóc w załatwieniu bankowych przelewów, czasem kończy się dużymi stratami finansowymi, a osoby sterujące i zarządzające naszymi pieniędzmi za ich pośrednictwem są zawsze anonimowe. Przekonał się o tym 72-latek z okolic Tarnowa, który stracił ponad 280 tys. złotych.
Paweł Klimek, rzecznik tarnowskiej policji: – Od kilku miesięcy 72-letni mężczyzna chciał zainwestować zaoszczędzone pieniądze w bezpieczny sposób. Po koniec wakacji odebrał telefon, w którym mężczyzna zaproponował inwestycję w kryptowaluty, obiecując przy tym duży zysk. Z uwagi na to, że senior był nastawiony na takie przedsięwzięcie, bez trudu się zgodził. Wymagało to jednak znajomości i umiejętności obsługi komputera i dostępu do konta, z którego można byłoby przeprowadzić transakcje finansowe i na które wpływałyby zyski. 72-latek, namówiony przez mężczyznę, zainstalował na swoim urządzeniu aplikację umożliwiającą zdalną pracę, a kreatywny „makler” bezwzględnie to wykorzystał.
Mając pełny dostęp do konta seniora „zainwestował” on zgromadzone na nim pieniądze, które przelał na inne konta, a dodatkowo zaciągnął pożyczkę w banku, która pozostała oszukanemu mężczyźnie do spłaty. W ten sposób przestępca wypłacił z konta 72-latka pieniądze powodując straty sięgające ponad 280 tys. zł.
























