Czy „Gazeta Krakowska” odda pieniądze?
Zastanawiające jest zagadnienie, czy „Gazeta Krakowska” odda osobom głosującym pieniądze, które musieli wydać na wysłanie SMS-a w celu oddania głosu. Każdy SMS kosztował 2,46 zł z VAT, niektórzy wysyłali więcej niż jeden (zgodnie z regulaminem). W regulaminie nie znalazłem żadnego zapisu na taką okazję, jedyna opcja to złożenie reklamacji. W regulaminie jest za to dość dokładnie opisane, że każdy może wysłać dowolną liczbę SMS-ów, jeśli chce wesprzeć swojego kandydata. Bardzo ładnie opisano, co grozi głosującemu, jeśli przypadkiem wpisze złą treść w SMS-ie – głos nie zostaje zaliczony a pieniądze nie podlegają zwrotowi. Można zaryzykować twierdzenie, że konkurs „Gazety Krakowskiej” jest maszynką do generowania pieniędzy, bardzo niechętną do ich zwracania.
Koniec niezależnych mediów?
Repolonizowane media metodą na PiS zaczynają od cenzury. Najpierw Kapituła Redakcji z redaktorem naczelnym Jerzym Sułowskim informuje: Doceniając wkład (kandydata) w życie naukowe naszego regionu, przyznając nominację w szczególności za świadectwo prawdy i społeczeństwa, głos zdrowego rozsądku poparty wiedzą i doświadczeniem.
Dlaczego dział marketingu zmienia decyzję Kapituły Redakcji? Czyżby wytyczne przyszły z góry? Nie wygląda to dobrze. „Gazeta Krakowska” dała jasny sygnał, że nie najlepiej u niej z niezależnością w przypadku zwykłej zabawy nastawionej na zarobienie pieniędzy z SMS. Czy w tej sytuacji ta niezależność zostanie zachowana w poważnych sprawach, czy teraz regularnie będziemy świadkami prezentowania przez GK prawdy ustalanej odgórnie?
Poniżej prezentujemy przykładowy komentarz w mediach społecznościowych odnoszący się do tej sytuacji. Takich wpisów jest bardzo dużo.
– Osoby, które oddały na niego (doktora Martykę, przyp. red.) płatnego sms-a w plebiscycie, powinny domagać się zwrotu pieniędzy, ponieważ zostały oszukane przez kierownictwo wspomnianych gazet. To równocześnie pokazuje, na czym polega dla nich wolność słowa i na czym polega repolonizacja mediów wg. PiS. Dla Dziennika Polskiego i Gazety Krakowskiej głos czytelników się nie liczy. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko osoby, która się pod tym podpisała oraz redaktora naczelnego, bo kiedy wreszcie Polska odzyska suwerenność, osoby takie, stosujące cenzurę, nie przestrzegające demokratycznych standardów, nie powinny piastować żadnych stanowisk w życiu publicznym. Sądzę, że przyzwoici ludzie nie powinni brać więcej udziału w żadnych fałszywych plebiscytach tych mediów, warto je bojkotować, nie kupować, nie cytować, nie udostępniać wpisów w internecie. To pokazuje bowiem, że dla Gazety Krakowskiej i Dziennika Polskiego zdanie czytelnika się nie liczy. To nie są media, tylko pasy transmisyjne propagandy. Jako były dziennikarz stwierdzam: Wstyd! – Mirosław Poświatowski.



















![Zbigniew Martyka udostępnia badania naukowe [WYWIAD]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2022/03/maxresdefault-3-218x150.jpg)


![Zbigniew Martyka udostępnia badania naukowe [WYWIAD]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2022/03/maxresdefault-3-100x70.jpg)