Trzydziestego sierpnia Grupa Azoty SA miała opublikować skonsolidowany raport półroczny za pierwsze 6 miesięcy 2023, ale termin ten został zmieniony. Eksperci, ale nie tylko oni, są zainteresowani obecnymi wynikami ekonomicznymi Azotów zwłaszcza w kontekście zapowiedzi możliwej odsprzedaży przez GA zakładów w Puławach koncernowi Orlen SA.
Grupa Azoty SA poinformowała, że zmianie uległ termin publikacji skonsolidowanego raportu półrocznego za I półrocze 2023 roku. Raport zostanie przekazany 27 września 2023 roku; poprzedni termin to 30 sierpnia 2023 roku. Na dokument ten niecierpliwie czeka wielu ekspertów, ale i opinia publiczna, która jest zainteresowana obecną sytuacją ekonomiczną krajowego holdingu chemicznego. To zainteresowanie jest zdecydowanie większe niż zwykle. Jak wiadomo, w maju dotarła informacja, iż nie wyklucza się, że koncern Orlen odkupi od Grupy Azoty SA spółkę w Puławach. Stało się to wkrótce po ogłoszeniu, że straty netto Azotów po I kwartale 2023 wynoszą ponad pół miliarda zł.
Emocji i kontrowersji wokół tej sprawy pozostaje dużo, o czym szeroko już pisaliśmy na naszych łamach.
Wiele interesujących informacji przynosi niedawna publikacja poświęcona krajowej wielkiej chemii, która ukazała się w portalu Parkiet.com.
Z opracowania tego wynika, że w najbliższym czasie nikt nie powinien się spodziewać dobrych wiadomości o finansach Azotów. Podaje się zasadniczy powód – w tym roku sytuacja w Polsce i Europie na rynku chemicznym, w tym nawozów sztucznych, określa się jako bardzo trudną. Jakub Szkopek, analityk Erste Securities Polska, twierdzi: – Co do zasady w II i III kwartale spadały ceny produktów i rósł import z Azji. Dodatkowo producenci zazwyczaj mieli zabezpieczone ceny surowców na wyższych poziomach niż występujące na rynku i tym samym nie mieli szans na utrzymanie rentowności na wcześniejszych poziomach.
Azja nie daje żyć
Ekspert zauważa, że jeszcze na początku roku ceny nawozów były stosunkowo wysokie. Ale po spadku w kolejnych miesiącach cen gazu i węgla odbiorcy naciskali na obniżki cen produktów. Kiedy producenci ulegli tym oczekiwaniom, sprzedaż nawozów odbywała się po kosztach ich wytworzenia, gdyż wcześniej produkcja była realizowana przy wysokich kosztach zakupu surowców.
Coraz większym problemem staje się zwiększający import produktów chemicznych z Azji, zwłaszcza z Chin, na rynki europejskie. Producenci ze Wschodu wciąż mają do dyspozycji znacznie tańsze surowce.
Portal Parkiet com. przy udziale eksperta szacuje, że w II kwartale grupa Azoty mogła zanotować około 400 mln zł straty EBITDA: jeśli jednak nie brać pod uwagę zdarzeń jednorazowych, to strata mogła sięgać nawet 600 mln zł. Dla porównania rok temu raportowany zysk EBITDA wynosił 1,24 mld zł.
To na razie są jednak szacunki jednego ekonomisty, na ile trafne, przekonamy się pod koniec tego miesiąca, gdy Grupa Azoty SA opublikuje swój raport.
Jakub Szkopek: – Azoty w przeciwieństwie do swoich europejskich konkurentów przy produkcji nawozów wykorzystują amoniak wytwarzany w kraju po stosunkowo wysokich kosztach. Inni, mając dostęp do tańszego półproduktu, są w stanie na tej działalności osiągać lepsze rezultaty niż polski koncern.
Światełko w tunelu
W tej skomplikowanej sytuacji jest jednak światełko w tunelu: Pojawiające się symptomy ożywienia na rynku nawozów powinny wywierać w kolejnych miesiącach pozytywny wpływ na wyniki Azotów. W efekcie w tym biznesie koncern może w II połowie roku wyjść nawet na niewielki plus na poziomie EBITDA. Dłużej na poprawę trzeba będzie czekać w obszarze produktów chemicznych i tworzyw sztucznych.
Zwiększony popyt na nawozy sztuczne w III kwartale potwierdza sama Grupa Azoty, wyrażając nadzieję, że będzie to miało znaczący wpływ na wyniki ekonomiczne.
Jest i druga dobra wiadomość. Trzynaście instytucji finansujących Grupę Azoty zgodziło się na odstąpienie od stosowania wybranych warunków umów o finansowanie GA oraz Grupy Azoty Police. Po porozumieniu się GA z bankami akcjonariusze Azotów mogą odetchnąć z ulgą; w prasie z tej okazji ukazały się tego rodzaju tytuły: Grupa Azoty łapie oddech. W komunikacie GA czytamy: spółka na bieżąco wypełnia wszystkie zobowiązania w zakresie obsługi i spłaty zobowiązań wynikających z umów o finansowanie, a dostępne limity umów o finansowanie zapewniają płynność oraz bezpieczeństwo finansowania Grupy Azoty i jej dostawców oraz ciągłość działalności.
Pod koniec ubiegłego miesiąca Grupa Azoty podpisała umowę z thyssenkrupp Uhde na wykonanie dokumentacji licencyjnej oraz dostawę aparatów i kluczowych urządzeń dla nowo budowanej instalacji stężonego roztworu azotanu amonu w Tarnowie.
Wciąż wiele niewiadomych w chyba najbardziej emocjonującej kwestii: przejęcia „Puław”, największej spółki w Grupie Azoty, przez płocki Orlen. W opinii niektórych obserwatorów rynku decyzja może zapaść w ciągu najbliższych kilku tygodni, Daniel Obajtek, prezes Orlenu, twierdzi, że do końca tego roku.
Razem czy osobno?
Zwolennicy i przeciwnicy tego rozwiązania nie zmienili poglądów. Jak już wielokrotnie pisaliśmy, kierownictwo Grupy Azoty SA, chociaż sprawa ciągle podlega analizom, na razie nie dostrzega zagrożeń związanych z „wyjęciem” z GA spółki w Puławach. Uważa ono, że ten ruch nie tylko nie osłabi reszty koncernu, ale go wzmocni. Przypomnijmy fragment oświadczenia Grupy z czerwca br.: Potencjalna transakcja może polegać na sprzedaży posiadanych przez Grupę Azoty SA (Tarnów) udziałów w Grupie Azoty Puławy SA. Oznacza to, że sprzedaż tych udziałów będzie się wiązać z pozyskaniem znaczących środków finansowych przez spółkę w Tarnowie. Środki finansowe pochodzące z tej transakcji mogą pozwolić na przyspieszenie zarówno koniecznego i kosztownego procesu transformacji energetycznej oraz pozwolić na dodatkowe inwestycje rozwojowe.
Niedawno Andrzej Skolmowski, wiceprezes Grupy Azoty w latach 2009-2016, w mediach społecznościowych napisał: Jak donosi dzisiaj prasa, prawdopodobnie dojdzie do powstania kolejnego wielkiego koncernu chemicznego i producenta tworzyw sztucznych o wartości ponad 30 miliardów dolarów w wyniku fuzji Borouge i Borealis należących do Abu Dhabi i koncernu petrochemicznego OMV. To tylko jeden z przykładów łączenia biznesów, które wpływają na konkurencyjność pozostałych uczestników rynku. Rynek nawozów i produktów chemicznych wytwarzanych przez Grupę Azoty nie jest ograniczony granicami Polski. To rynek europejski i światowy, na których Grupa konkuruje m.in. z Borealisem. O łączeniu potencjału przemysłu chemicznego w Polsce myślało wielu. To marzenie zmaterializowaliśmy tworząc Grupę Azoty. Dzisiaj, gdy wyniki nie cieszą nikogo, warto sobie uświadomić, że sposobem na wyjście z tych kłopotów nie jest dezintegracja Grupy (…).


















![Czy miasto kupi akcje spółki Tarnowskie Wodociągi? Pojawiają się problemy… [ZDJĘCIA] Budynek Tarnowskich Wodociągów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2022/10/Tarnowskie-wodociagi-218x150.jpg)





