Wraz z końcem wakacji Główny Urząd Statystyczny przedstawił raport Prognoza ludności na lata 2023 – 2060. Omówiono w nim zagadnienia związane z przewidywanymi trendami zmian w przebiegu procesów demograficznych w naszym kraju w bliższej i dłuższej perspektywie. Opublikowano dane, które mówią, jak te procesy będą przebiegać w poszczególnych województwach oraz – to nowość – także w miastach i powiatach. Po raz kolejny potwierdza się, że Tarnów już znajduje się na skraju zapaści demograficznej, która będzie pogłębiać się w kolejnych latach.
Według najnowszej prognozy GUS, Tarnów pod koniec tego roku będzie liczył 102,7 tys. mieszkańców. Od 2022 – w ciągu tylko jednego roku – liczba ta zmniejszy się aż o ponad 1,2 tys. Eksperci GUS przewidują, że już w 2026 roku Tarnów przestanie być miastem 100-tysięcznym, licząc 99,1 tys. mieszkańców.
To nie koniec złych wiadomości. W kolejnych latach zasoby ludności Tarnowa będą się nadal kurczyć, tak jak niemal w całym kraju, ale tutaj tempo tych zmian będzie większe. Za dziesięć lat Tarnów będzie 91-tysięcznym miastem, a w 2060 roku już tylko 62-tysięcznym. To oznaczałoby, że w porównaniu z 1996 rokiem, gdy miał on najwięcej mieszkańców, ich liczba zmniejszy się o połowę!
W 2060 roku Tarnów może być już wielkości Nowego Sącza, w którym tempo wyludniania jest znacznie niższe. Dziś Tarnów ma nad nim przewagę ponad 20 tys. mieszkańców, ale w dłuższej perspektywie prawdopodobnie ją utraci.
To tylko fragment tekstu… |
![]() REKLAMA (3)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów. Wykup nielimitowany dostęp BEZ REKLAM do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI. Sprawdź dostępne pakiety. Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się |























