Co pisano o Tarnowie w starych przewodnikach

Tarnów to dla jednych tylko brudne, dla innych frapujące miasto

1
REKLAMA

Na fali

M. Orłowicz jest też autorem hasła Tarnów zamieszczonego w dwutomowym „Słowniku Geografii Turystycznej Polski”, który został wydany po wojnie, w 1959 roku. Co ciekawe, znów pojawia się tam informacja o podziemnym tunelu zbudowanym w średniowieczu między klasztorem bernardynów i zamkiem na Górze św. Marcina.
Tarnów przewija się w biografii Orłowicza dwukrotnie. Do Tarnowa odbył swoją pierwszą większą podróż, na którą zabrał go jego ojciec, Michał. Jego ostatnia w życiu podróż również związana jest z Tarnowem. We wrześniu 1959 r. pojechał na jubileusz 35-lecia tamtejszego Oddziału PTTK. W drodze powrotnej przemarzł w nieogrzewanym pociągu i wrócił do domu chory. Już z choroby się nie wyzwolił, zmarł w wieku 78 lat.

Inny wybitny krajoznawca i autor przewodników górskich, Władysław Krygowski, w przewodniku „Beskidy – Wyspowy i Sądecki” (1977) pisze o Tarnowie jako o mieście „bardzo żywym i stale rozwijającym się centrum przemysłowym i handlowym”. Wtedy Tarnów, jako stolica nowo powołanego województwa, znajdował się na fali wznoszącej.
Krygowski na kartach przewodnika przekazał wiadomość, że „w zabytkowym dworku pochodzącym z XIX wieku [ul. Krakowska 10] powstanie muzeum etnograficzne (…) oraz skansen, który utworzy ciąg architektoniczny wraz ze starym spichlerzem i murami obronnymi Tarnowa”.
Jak wiadomo, planowany skansen nie powstał do dziś.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
1 Komentarz
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze