Inwestycje z ciągłymi „poślizgami”

0
inwestycje opoznione
Firma Skanska SA, która z opóźnieniem zakończyła remont dolnego odcinka ul. Krakowskiej, tłumaczy to fragmentami podziemnych sieci gazowych i wodociągowych oraz opadami. Obserwujący budowę tarnowianie twierdzą z kolei, iż bywały dni, gdy nic tam się nie działo…
REKLAMA

Wykonawcy mają swoje racje, a inwestor swoje. Cierpią na tym tylko mieszkańcy, zwłaszcza ci zmotoryzowani, dla których poruszanie się po mieście – przy przedłużających się remontach dróg – oznacza wiele ograniczeń i perturbacji.
Najbardziej dotkliwym przykładem na opisaną sytuacją jest, oczywiście, przebudowa wiaduktów kolejowych związana z modernizacją magistrali kolejowej E30 z Rzeszowa do Krakowa. Trwa już od 2014 roku. Ani jeden z wielu modernizowanych przejazdów nie był ukończony w czasie. Inwestor, spółka PKP PLK, za każdym razem tłumaczy, że zaszły nieprzewidziane okoliczności, a miasto w tej sytuacji było bezradne.
– Oczywiście, przebudowa szlaku kolejowego, w tym wiaduktów, to olbrzymi, bardzo trudny do realizacji kontrakt. Ale dziś wiadomo, że kolej miała niedostateczne rozpoznanie geologiczne terenu w obrębie przebudowywanych obiektów, nie dysponowała aktualnymi badaniami, była zaskakiwani różnymi przypadkami, jak na przykład zbyt wysokim poziomem wód gruntowych przy wiadukcie nad ul. Krakowską. To wszystko powodowało przeciągające się w czasie korekty w dokumentacji technicznej, zmiany w technologii, konieczność poszerzenia zakresu prac itp. – mówi Krzysztof Madej, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Komunikacji Urzędu Miasta w Tarnowie.

Wszystko przez deszcz?
Ale nie tylko kolej była zaskakiwana. Śledząc losy kilku niedawnych – mniejszych lub większych – inwestycji miejskich, nietrudno oprzeć się wrażeniu, że coś jednak nie gra.
Dwa lata temu podczas budowy ronda Witosa – Chemiczna – Kwiatkowskiego nastąpił „poślizg”, który wykonawca tłumaczył niełatwym terenem położonym w sąsiedztwie Zakładów Azotowych. Inwestor – Urząd Miasta Tarnowa – zarzucał wykonawcy, że nie umiał odpowiednio przeorganizować pracy, tak by mogła ona trwać do późnych godzin wieczornych. Spóźnienie było półtoramiesięczne.
Nie inaczej było w przypadku remontu w Domu Sportu w Mościcach. Tam również wykonawca się spóźniał i nie udało mu się zakończyć prac w terminie. Według oceny inwestora, Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, nie zachodziły jakiekolwiek nadzwyczajne okoliczności usprawiedliwiające opóźnienia.
Pomijając znany temat jakości prac, wykonawca nie wyrobił się też w przypadku osławionego remontu nawierzchni górnej części ul. Krakowskiej, który przechodzi do historii jako największa fuszerka co najmniej ostatniego dwudziestolecia.

400 metrów męki
Nie zdążono na czas także z wymianą nawierzchni górnego fragmentu ul. Krakowskiej. Kłopot był z ulicą Targową. Zaraz po remoncie, zakończonym jesienią tego roku, zapadł się fragment chodnika nie tak dawno układanego. Ktoś wcześniej zapomniał o właściwej podbudowie.
Wiele krytyki było pod adresem wykonawcy nowej nawierzchni przy al. Jana Pawła II na odcinku ledwie 400 metrów. Spóźnił się on o kilka tygodni, tłumacząc, że panowały trudne warunki atmosferyczne i niezbędne okazało się poszerzenie zakresu robót.
Tak tłumaczy się większość wykonawców. Trudności „obiektywne” mają być argumentem na to, żeby odmówić zapłacenia inwestorowi kar umownych przewidzianych w kontrakcie.
Z powodu trudnych warunków atmosferycznych nie będzie na czas również pierwszego w mieście boiska do gry w piłkę nożną ze sztuczną nawierzchnią, zlokalizowanego przy ul. Wojska Polskiego. Władze miasta doszły do wniosku, że wina nie leży po stronie wykonawcy.
Co się dzieje, że niemal wszystkie ważniejsze inwestycje w mieście nigdy nie kończą się w terminie?

REKLAMA (2)

Firma w teczce
Inżynier Leszek Śnieszko to doświadczony budowlaniec, dziś już na emeryturze. Ma za sobą kilkadziesiąt lat pracy na budowach w kraju i za granicą.
– W ostatnich latach w praktyce budowlanej w kąt poszło wiele dawnych dobrych rozwiązań – twierdzi inż. Śnieszko. – Przestaje funkcjonować tak zwany inwestor zastępczy, który skrupulatnie pilnuje interesów inwestora głównego na budowie. To są ludzie tylko od tego, by sprawdzać, czy wszystko przebiega zgodnie z dokumentacją i w zgodzie ze sztuką budowlaną. Rezygnuje się z nich, żeby zaoszczędzić. Zresztą w Polsce cena wciąż odgrywa pierwszorzędną rolę. Np. w Niemczech cena jako kryterium znajduje się na dalszym miejscu – najpierw są referencje wykonawcy, ludzie i sprzęt, którymi dysponuje, oraz to, czy płaci podatki i ubezpieczenia. U nas na przetargach często pojawiają się ludzie, którzy mają biuro w jednej teczce, działają na zasadzie, że jakoś to będzie. Z kolei nawet niezłe firmy chwytają się za zbyt dużą liczbę zleceń, a potem szukają podwykonawców, którzy nie zawsze okazują się solidni.

REKLAMA (3)

Zakleić mróz
Inż. Śnieszko czasem ze zdumieniem obserwuje, w jaki sposób wykonywane są prace.
– Kiedy układano kostkę na ul. Krakowskiej, nie mogłem się nadziwić, że prace przebiegają w tak niskich temperaturach. Gdzie był wtedy inspektor nadzoru? Powinien wstrzymać roboty. Widuję też, jak ociepla się niektóre budynki. Używa się materiałów, na przykład klejów, w zbyt chłodne dni, mimo że na opakowaniach producent wyraźnie pisze, że jeśli jest np. poniżej 5 stopni Celsjusza, nie należy prowadzić prac. W Polsce ciągle jeszcze nie przestrzega się na budowach reżimów technologicznych.
Krzysztof Madej podkreśla, że firmy, które wykonują prace w mieście, weryfikowane są bardzo starannie, zwłaszcza wtedy, gdy ma się do czynienia z poważnymi i kosztownymi przedsięwzięciami dotowanym przez fundusze europejskie.
– W naszych przetargach występuje zwykle 5‑7 firm na ogół znanych. Procedura ich wyłaniania odbywa się zgodnie z przepisami ustawy o zamówieniach publicznych. Wykonawcom nie zabrania się korzystać z usług podwykonawców, bo pozwala na to prawo, ale za każdym razem jesteśmy zapoznawani przez tych pierwszych z kopiami zawartych między nimi umów. Sprawdzamy je. Nadzór budowlany sprawują nasi pracownicy, gdyż inwestorstwo zastępcze to dodatkowe koszty.


Będą kary
W umowach zawieranych przez miasto z wykonawcami określa się, jakiego rodzaju przyczyny mogą być powodem usprawiedliwionego opóźnienia na budowie, jeśli firma zawala z innych powodów – płaci.
Krzysztof Madej zapowiada, że w przypadku budowy nowej nawierzchni przy al. Jana Pawła II miasto naliczy wykonawcy, dębickiemu Przedsiębiorstwu Drogowo‑Mostowemu, kary umowne. Za każdy dzień zwłoki 2 tys. zł. Miasto nie uznaje argumentów firmy, ale uważa, że zawiodła organizacja pracy.
Nie zapłaci natomiast kar firma Skanska SA, która remontowała dolny odcinek Krakowskiej.
– Podczas remontu wynikły problemy, które wcześniej nie były brane pod uwagę – zaznacza dyrektor Madej. – Wymieniane były fragmenty podziemnej sieci gazowej i wodociągowej. Nierzadko bywa, że po zrobieniu wykopów okazuje się, że czekają tam różne niespodzianki, których nie uwzględniają mapy i zachodzi konieczność zmagania się z nimi. Niespodzianek nie ma wtedy, gdy buduje się w szczerym polu. Poza tym w czasie, gdy trwały roboty na Krakowskiej, występowały również dość znaczne opady deszczu, jak sprawdziliśmy w analizach, wynoszące powyżej 10 mm na metr kwadratowy.

Wiosna nasza
Ryszard Pagacz, radny PiS, mówi, że problem opóźnień na budowach był już tematem posiedzenia jednej z komisji rady.
– Wydaje się, że miasto powinno przygotowywać przetargi w dłuższym cyklu, na przykład dwuletnim, a nie rocznym, gdyż urzędnicy mają obecnie trudności, by zdążyć z dopełnieniem wszelkich formalności. Jest ich zresztą sporo. Potem wychodzi tak, że inwestycje realizowane są pod koniec roku, gdy zaczyna psuć się pogoda. Obfite opady deszczu czy przymrozki, których należy się spodziewać już jesienią, utrudniają albo całkiem wstrzymują prace. Nie można też liczyć na to, że w tym czy innym roku nie będzie ostrej zimy.
Jeśli w najbliższym czasie będzie mokro, a nie mroźno, na wiosnę będzie musiało poczekać choćby wspomniane boisko przy ul. Wojska Polskiego, inwestycja za 2 mln zł. Na razie opóźnienie jest dwumiesięczne. Boisko ma być gotowe do maja. Czy będzie?

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze