Jeden miejski urzędnik na 260 tarnowian

0
urzednicy
urzednicy3
REKLAMA

Prezydent zarabia miesięcznie brutto nieco ponad 12 tysięcy złotych, jego troje zastępców otrzymuje po 11 600 zł, z kolei pensje 29 dyrektorów centrów i wydziałów Urzędu Miasta Tarnowa przekraczają 6 000 zł na osobę, pozostali urzędnicy biorą co miesiąc po ok. 3 000 zł.
Nie brak opinii, że miasto nie potrzebuje tak licznej i kosztownej kadry urzędniczej i konieczne są redukcje zatrudnienia w urzędzie miasta, od trzech lat pozostającego na tym samym poziomie.
Tymczasem w magistracie zamiast o redukcji wolą mówić o procesie „racjonalizacji zatrudnienia”, który rozpoczął się w połowie 2011 roku od zmian organizacyjnych. Polegały one na: „uproszczeniu systemu nadzoru poprzez scentralizowanie tożsamych obszarów zadań w nowo utworzonych centrach, spłaszczeniu struktury kierowania, skutkującym zmniejszeniem zatrudnienia na stanowiskach kierowniczych w Urzędzie Miasta Tarnowa” (dosłowny cytat z informacji biura prasowego prezydenta).
Wspomniane zmiany organizacyjne urzędu to, jak nas poinformowano, „początek procesu doskonalenia systemu zarządzania jednostkami organizacyjnymi Gminy Miasta Tarnowa, prowadzący do krótszej drogi decyzyjnej”.
– Likwidacji uległ Tarnowski Zarząd Dróg Miejskich. Tym samym urząd miasta przejął zadania likwidowanej jednostki wraz z 33 pracownikami. W lipcu 2012 zadania administrowania parkingami zostały przejęte przez Targowiska Miejskie i w związku z tym przekazano siedmiu pracowników urzędu do realizacji tych zadań. Także od lipca 2012, w związku z przejęciem przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej dodatków mieszkaniowych, świadczeń rodzinnych oraz pomocy osobom uprawnionym do świadczeń alimentacyjnych, przekazano 22 pracowników urzędu. Natomiast od stycznia 2013 przekazane zostały dwie osoby do Tarnowskiego Organizatora Komunalnego do obsługi systemu gospodarki odpadami – informują w tarnowskim magistracie.
Kolejnym przejawem „racjonalizacji zatrudnienia” była finansowa zachęta do dobrowolnej rezygnacji z pracy.
– Z programu dobrowolnych odejść skorzystały w 2012 roku 23 osoby pracujące w urzędzie – przypomina Aleksandra Mizera, sekretarz Urzędu Miasta Tarnowa, i dodaje, że na razie brak jest podstaw do ponownego ogłoszenia tego programu. – Obecnie dążymy do dostosowania zatrudnienia w urzędzie do poziomu określonego w tzw. etatyzacji zatrudnienia z uwzględnieniem nowych zadań i obowiązującego stanu prawnego – wyjaśnia trochę niejasno pani sekretarz.
Dotychczasowe „racjonalizowanie zatrudnienia” nic w zasadzie nie zmieniło – kadrowy stan magistratu pozostaje nienaruszony i wciąż jeden urzędnik przypada na ok. 260 statystycznych tarnowian. Wielu uznaje to za wyraźny przerost miejskiej administracji, ale zainteresowani bronią się przed redukcjami, wskazując na wciąż nowe obowiązki nakładane na samorządy. Osłabiona kadra urzędnicza nie sprosta im, argumentują.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze