
W Tarnowie nie brakuje lokali na sklepy, gabinety lekarskie, zakłady usługowe czy zwykłe biura. Obecnie może być ich nawet nadmiar. Brakuje natomiast ofert, które spełniałyby oczekiwania szczególnych firm. To opinia Piotra Augustyńskiego, wiceprezydenta Tarnowa.
– W naszym mieście odczuwamy deficyt lokali o wysokim standardzie, które mogłyby pełnić rolę siedzib renomowanych firm – twierdzi. – Nie mówię już o biurowcach klasy A, ale brakuje także biur klasy nieco niższej.
Wiceprezydent Augustyński, mówiąc o tym problemie, ma na myśli firmy o specyficznym charakterze działalności, które mają specjalne wymagania.
– Tu nie chodzi tylko o odpowiednią klimatyzację czy powierzchnię, ale także o klatkę schodową z osobnym wejściem, możliwość kontroli dostępu, zachowanie wymogów bezpieczeństwa, pokoje ciszy dla pracowników, właściwe rozplanowanie, parking itd. W tym przypadku nawet łazienki mają dysponować odpowiednim wykończeniem. Wiele firm dokładnie opisuje, czego oczekują, i z tych opisów wynika, że Tarnów ma kłopot z zaspokajaniem tego rodzaju potrzeb.
Jeden z oddziałów dużego banku w Tarnowie od pół roku próbuje znaleźć nabywcę na swój obiekt, lecz mimo że może on uchodzić za w miarę nowoczesny, na razie nie ma chętnych do zakupu. Krakowska firma informatyczna, która rozpoczęła działalność w Tarnowie, długo szukała odpowiedniego lokalu. Potrzebowała 400 metrów kwadratowych. W końcu swoją siedzibę ulokowała w budynku przy ul. Krakowskiej.
– Dziś na palcach jednej ręki mógłbym wymienić lokalizacje, które po odpowiednim przystosowaniu ewentualnie nadawałyby się na dobre biura – uważa Piotr Augustyński. – Jest przykładowo 600 metrów kw. przy al. Matki Bożej Fatimskiej, jest 90 metrów przy ul. Waryńskiego, są też niewykorzystane pomieszczenia w Tarnowskim Klasterze Przemysłowym, w budynku przy ul. Kochanowskiego.Chodzi o słynny już dziś budynek spod numeru 32, w którym miały działać call center oraz dwie firmy informatyczne z Rzeszowa. W zapasie znajdowało się też piętro galerii handlowej Tarnovia, ale właściciel obiektu ma tam utworzyć multikino.Zdaniem wiceprezydenta, Tarnów powinien inwestować w lokale, które spełniałyby wyższe standardy.
– Nie chciałbym porównywać Tarnowa z Rzeszowem, ale faktem jest, że gdy Rzeszów wybudował duży biurowiec, wkrótce budynek się zapełnił. Tarnów też ma szansę. W niektórych raportach natrafiam na informacje, że nasze miasto mogłoby być zapasowym dla Krakowa miejscem siedzib różnych firm. Po pierwsze, u nas jest taniej, a z komunikacją nie ma już kłopotów.
Jerzy Hebda, właściciel biura nieruchomości w Tarnowie, przyznaje, że jak na skalę miasta brakuje nowoczesnych lokali z przeznaczeniem na biura.
– Ale trzeba zadać sobie pytanie, w jakim stopniu są one potrzebne. Warto zbadać, na ile zainteresowane są nimi firmy. Nie sztuka coś wybudować, zaadaptować czy wyposażyć. Chodzi o to, żeby potem te lokale nie stały puste. Jako właściciel biura nieruchomości miałem kiedyś nadzieję, że po oddaniu autostrady A4, którą w 40‑50 minut dojeżdża się do Krakowa, niektórzy zechcą przeprowadzić się do Tarnowa. W końcu za tę samą kwotę można kupić w Tarnowie dwukrotnie większe mieszkanie. Wydawało się, że jest to nasza mocna karta przetargowa, ale okazało się, że to płonne nadzieje…


















![Dworek w Skrzyszowie po modernizacji [ZDJĘCIA] Dworek Skrzyszów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Dworek-w-Skrzyszowie-2026-3-218x150.jpg)


![Stare rudery znikają z miejskiego krajobrazu [ZDJĘCIA] Rudery Krakowska](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/03/Rudery-100x70.jpg)
