Kto kradnie… śmieci?

0
smieci
smieci1340
REKLAMA

– Mieliśmy taki sygnał od firmy wywozowej, że gdy udała się na prywatne posesje w północnej części miasta, to pojemniki na plastik były już opróżnione – mówi Krzysztof Kluza, dyrektor Tarnowskiego Organizatora Komunalnego. – Próbowaliśmy ustalić, gdzie podziały się te odpady, ale nie udało się. Nie lekceważymy takich sygnałów, gdyż choćby ze spotkania u wojewody wiemy, że w niektórych miastach dochodzi do przejmowania odpadów posegregowanych przez osoby i podmioty do tego nieuprawnione. Czyli, mówiąc wprost, ktoś kradnie śmieci.
Dyrektor Kluza zapowiada, że w podobnych przypadkach będzie powiadamiana policja. Póki co, regularnie kontrolowana jest waga miejskich odpadów dostarczanych przez firmy wywozowe, badany jest tzw. poziom odzysku – zdaniem szefa TOK, na razie nie ma powodów do niepokoju.
Firma TransFomers należy do konsorcjum, które razem z MPGK wywozi odpady z miasta. Kazimierz Kępowicz, dyrektor administracyjny w tej firmie, potwierdza:
– Znamy problem. Zdarza się, że w niektórych punktach zastajemy opróżnione pojemniki. W Tarnowie to nie jest jak na razie zjawisko na dużą skalę, to są incydenty, zobaczymy, co będzie później.
Kazimierz Kępowicz dodaje, że zbieracze odpadów czyhają przede wszystkim na metale i makulaturę. Metalu szukają w pojemnikach z plastikiem. Znajdują się tam najczęściej: butelki po napojach, po płynach do mycia, plastikowe zakrętki, torebki, worki, reklamówki, puszki po napojach, po konserwach, drobny złom żelazny i metale kolorowe.
– Ale jeśli chodzi o makulaturę, to liczą się opakowania twarde, tektura, a nie zmieszany zwykły papier. On już nie jest tak opłacalny – wyjaśnia K. Kępiński.
– Zbieracze mają teraz ułatwione zadanie, ponieważ odpady są posegregowane, nie trzeba ich szukać i wydobywać spośród innych – zaznacza dyrektor Kluza.
Złomiarze i makulaturowcy udają się prosto do punktów skupu, gdzie za dostarczone odpady otrzymują wynagrodzenie.
– Oczywiście, jeśli ten proceder odbywa się na szerszą skalę, to firma wywozowa jest stratna. Bo zamiast jej, płaci się zbieraczom – podkreśla dyrektor administracyjny firmy TransFomers.
Z naszych informacji wynika, że w Tarnowie pojawił się jakiś tajemniczy mężczyzna, którego często się widzi w różnych punktach miasta i który sprawdza interesujące go pojemniki z odpadami.
Z niektórych miast w Polsce docierają informacje o zorganizowanej kradzieży odpadów. Sprawcy posługują się samochodami dostawczymi, a nawet ciężarówkami, którymi wymiatają sprzed nosa posegregowane śmieci wyłonionym w przetargach firmom. Firmy się buntują, w niektórych przypadkach policja podjęła śledztwo. Na nowe zjawisko zostały uczulone punkty skupu odpadów.
W lipcu, gdy w życie weszła nowa ustawa śmieciowa, trwała kradzież pojemników, których nagle zabrakło, ale mało kto przypuszczał, że aż tak pożądane staną się niektóre śmieci.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze