Ulg już nie będzie w autobusach prywatnych przewoźników. Dla tarnowskich studentów, którzy dojeżdżają na krakowskie czy rzeszowskie uczelnie, szykują się spore problemy.
Obecnie przewoźnicy autobusowi i kolejowi, którzy stosują ulgi ustawowe dla pasażerów, otrzymują od Skarbu Państwa rekompensatę. Od 1 stycznia 2017 roku zniżki na przejazdy będą obowiązywać wyłącznie w komunikacji zbiorowej prowadzonej przez miasta, gminy i powiaty. Pozostałe autobusy i pociągi działać będą na zasadach komercyjnych, czyli bez ulg, o ile przewoźnik sam takich nie wprowadzi.– Obecnie trwają prace nad wyłonieniem organizatora transportu, którym będzie powiat, poszczególne gminy lub miasto Tarnów. Problem w tym, że organizatorem nikt nie chce być, bo w MPK Tarnów zniżki nadal będą obowiązywać. Tutaj chodzi o nas, czyli przewoźników, którzy kursują pomiędzy powiatami jednego województwa oraz wewnątrz powiatów. Jeżeli rzeczywiście nikt nam nie pomoże, to będziemy zmuszeni drastycznie podnieść ceny biletów albo ograniczyć kursy weekendowe lub całkowicie je zlikwidować – mówi nam anonimowo jeden z lokalnych przewoźników.
Paulina Maliszewska, dyrektor Wydziału Transportu i Komunikacji w Starostwie Powiatowym w Tarnowie nie ukrywa, że sprawa jest znana i niedługo zostaną podjęte decyzje dotyczące organizacji przewozów. Jeżeli wyłonimy organizatora, to przewoźnicy, którzy będą mieli zawarte umowy, będą mogli ubiegać się o zwrot kosztów stosowanych ulg. Pozostali będą mogli świadczyć przewozy, ale nie będą mieć zwrotów kosztów. Związek Powiatów Polskich stara się obecnie przesunąć w czasie wejście w życie nowych przepisów na styczeń 2019 roku. Potencjalni organizatorzy nie mają obecnie pieniędzy, aby udźwignąć to przedsięwzięcie.
Co prawda zniżki dalej będą obowiązywać w komunikacji miejskiej, bo organizacja takiego transportu jest obowiązkowa, ale ulgi dla uczniów, studentów i osób niepełnosprawnych mogą zniknąć nie tylko z autobusów kursujących pomiędzy powiatami i wewnątrz powiatu, ale również z pociągów Express InterCity, Pendolino i TLK. Obecnie za bilety jednorazowe osoby niepełnosprawne płacą o 37‑51 proc. taniej, uczniowie czy studenci, kupując bilet miesięczny, mogą skorzystać również z 50 proc. zniżki.
Kamil Wojtarowicz z firmy przewozowej Voyager twierdzi, że na miejscu tarnowskich studentów, którzy dojeżdżają do krakowskich uczelni, już zacząłby przeliczanie pieniędzy, jakie przyjdzie im wydać od stycznia przyszłego roku na bilety. – Miesięczny bilet dla studenta z Tarnowa do Krakowa kosztuje obecnie 112,70 zł. Od 1 stycznia przyszłego roku będzie kosztował 230 zł. To nieuniknione. Nie mamy innego wyjścia, jak podniesienie cen. Winę za taki stan rzeczy ponosi państwo. Ustawę „klepnęła” poprzednia władza, a obecna nie kwapi się, aby ją zmienić. Największym absurdem jest to, że ze zniżek nie skorzystają studenci, uczniowie i niepełnosprawni, a nadal przysługiwać będą parlamentarzystom! Dla niektórych przewoźników, którzy utrzymują się tylko i wyłącznie z przewozu uczniów do szkół, początek przyszłego roku może być również początkiem upadku ich biznesu, a komunikacja w mniejszych miejscowościach zostanie jeszcze bardziej ograniczona.
Kto nie będzie miał ulgowo?
REKLAMA
REKLAMA























