Kto spłonął w samochodzie?

0
rondo tymczasowe wypadek
Na rondzie w miejscu wypadku palą się znicze | Fot. W-11
REKLAMA

Była sobota, przed godziną piątą rano. Z jednej z dyskotek przy ul. Krakowskiej w Tarnowie wyszło dwóch mężczyzn. Wsiedli do stojącego w pobliżu audi A3 z numerami rejestracyjnymi powiatu tarnowskiego. Jechali szybko, z prędkością 150‑170 km/h. Podobno chcieli dotrzeć do nocnego klubu Flamingo przy ul. Krupniczej, ale nie dotarli…
Kierowca kierował się od ul. Mickiewicza, rozpędzając auto pod górką na Starodąbrowskiej. Zamiast jechać ruchem okrężnym, pojechał na wprost tymczasowego ronda u zbiegu ulic Starodąbrowskiej i Słonecznej. Uderzył w betonowe ogrodzenie, przewrócił znajdującą się w środku donicę z tują i prawdopodobnie przeskoczył rondo, dachując pomiędzy pasami dla pieszych a progiem zwalniającym na ul. Starodąbrowskiej koło cmentarza żydowskiego. Auto zaczęło się palić.
– Co było przyczyną pożaru, na razie nie wiemy. Przypuszczam, że oleje i paliwa, które rozlały się w wyniku uszkodzeń samochodu po uderzeniu w beton. Jednak dokładną przyczynę określi biegły z zakresu pożarnictwa wypadków drogowych – mówi Paweł Klimek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.
Jeden z mężczyzn zginął na miejscu, natomiast jadący z nim 39‑latek trafił do tarnowskiego szpitala. Był pijany, miał ponad 2 prom. alkoholu w wydychanym powietrzu. Już po kilku godzinach od wypadku pojawiły się spekulacje, że w aucie spłonął jeden z tarnowskich policjantów.
– Samochodem jechały dwie osoby. Jednak na dzień dzisiejszy nie możemy potwierdzić tożsamości jednej z nich. Znam osobę, o której mówi się, że jechała w aucie, i faktycznie nie mamy z nią kontaktu. Mimo to z powodu mocnego spalenia ciała nie potrafiłem jej rozpoznać – relacjonuje rzecznik policji, który był na miejscu sobotniego wypadku.
Do minionego poniedziałku tarnowska policja nie ustaliła też, kto siedział za kierownicą audi ani z jaką prędkością jechali dwaj mężczyźni.
– W postępowaniu, jakie będziemy prowadzić pod nadzorem prokuratury, po pierwsze musimy dowiedzieć się, kim był człowiek, który spłonął w samochodzie, i kto doprowadził do tak tragicznego wypadku. Jedyny świadek zdarzenia przebywa w szpitalu, jest ogólnie potłuczony i poparzony – wyjaśniał Paweł Klimek.
Sprawę mogą przynajmniej częściowo wyjaśnić zlecone badania. Sekcja zwłok zmarłego mężczyzny miała być przeprowadzona w miniony poniedziałek, najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu będą znane wyniki badania krwi oraz analizy DNA.

* * *

REKLAMA (3)

W ubiegły weekend do wypadku doszło również na 475. kilometrze autostrady A4 na odcinku Brzesko – Tarnów, gdzie w sobotę po godzinie 11 zderzyły się trzy samochody osobowe. Jedno auto dachowało. Przejeżdżający trasą kierowcy napotkali ogromne utrudnienia, bo autostrada w kierunku wschodnim była zablokowana przez ponad godzinę.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze