
Od jakiegoś czasu w Internecie publikowane są filmy ukazujące nieprawidłowe zachowania kierowców na polskich drogach. Policjanci doszli do wniosku, że to dobry materiał dowodowy i założyli własną skrzynką kontaktową pod nazwą „Stop agresji drogowej”. Można na nią przesyłać materiały świadczące o rażącym naruszeniu przepisów przez kierowców oraz ich agresywnym zachowaniu. Zgłoszenie może mieć formę informacji pisemnej lub multimedialnej.
Od momentu powstania skrzynki w małopolskiej komendzie przesłano na nią blisko 1 500 filmów i zdjęć, część z nich pochodzi z Tarnowa i sąsiednich gmin. Dodatkowo utworzono w komendzie wojewódzkiej Nieetatowy Zespół do Zwalczania Agresywnych Zachowań na Drogach, złożony z policjantów z drogówki, pionu kryminalnego i cyberprzestępczości.
– W 2016 roku otrzymaliśmy 650 filmów. Materiał jest analizowany i po zidentyfikowaniu miejsca zdarzenia przesyłany do konkretnych jednostek celem dalszego procedowania. Niektóre z wykroczeń wołają o pomstę do nieba – podkreśla podkomisarz Marcin Filipek z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Krakowie. – Im więcej mamy informacji, tym nasza reakcja jest szybsza, dlatego prosimy, aby autorzy nagrań podawali również datę i godzinę zdarzenia, miejscowość, nazwę ulicy, markę i numer rejestracyjny pojazdu. Nie zawsze takie dane się pojawiają i wtedy sami musimy szukać jakiegoś charakterystycznego punktu, a jest to trudne, jeśli na przykład wzdłuż drogi ciągnie się pole i nie ma niczego więcej.
Cel jest jeden – ograniczyć przemoc i agresję ze strony kierowców, którzy nie potrafią kontrolować swoich reakcji i zachowań. Karą mogą być nie tylko punkty karne i mandat, ale na przykład skierowanie sprawcy na badania psychologiczne, które potwierdzą lub nie, czy ma on predyspozycje do zasiadania za kierownicą. – Najczęściej na nagraniach widzimy numer rejestracyjny i tył głowy kierowcy. Wzywamy wtedy właściciela samochodu. Jeśli nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu, to ponosi konsekwencje z tytułu niewskazania osoby, która w tym czasie kierowała pojazdem – dodaje Marcin Filipek.
– Filmiki docierają do nas systematycznie – potwierdza komisarz Rober Kozak, naczelnik Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie. To tutaj trafiają nagrania przesłane na mailową skrzynkę obsługiwaną przez stróżów prawa z komendy wojewódzkiej. Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Krakowie, młodszy inspektor Maciej Rymar podaje przykłady: 4 stycznia kierujący pojazdem osobowym na ulicy Słonecznej w Tarnowie ominął przed pasami inny pojazd, który zatrzymał się, by umożliwić pieszym przejście przez jezdnię; 11 lutego kierowca fiata wykonał w Pogórskiej Woli manewr wyprzedzania pomimo widocznego na jezdni znaku P‑4, oznaczającego podwójną linię ciągłą; 6 marca kierowca seata na ulicy Słowackiego w Tarnowie, jadąc pasem ruchu przeznaczonym do skrętu w lewo, nie zastosował się do oznakowania drogowego, przejechał na wprost przez skrzyżowanie, po czym spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym ,nie ustępując pierwszeństwa kierowcy, który poruszał się w tym samym kierunku na wprost przez skrzyżowanie. I kolejne filmiki: 9 marca kierujący hondą wykonał w Skrzyszowie manewr wyprzedzania ignorując podwójną ciągłą; 17 marca na ulicy Krakowskiej w Tarnowie, kierowca fiata przed przejściem ominął inny pojazd, który zatrzymał się, przepuszczając pieszych.
– Kierowcy niejedno na drodze widzieli, z obserwacji wiem, że filmiki przesyłają wtedy, kiedy granice tolerancji zostają przekroczone, a dzieje się tak przeważnie w przypadku bezmyślnego wyprzedzania na skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych – dodaje podinspektor Zofia Kukla, zastępczyni naczelnika tarnowskiej drogówki. – Jesteśmy pod wrażeniem jakości materiału, nawet kamerki za sto złotych dają wiele możliwości i zapewniają dobry obraz.
Kamer jest coraz więcej, dlatego przybywa filmików. Skrzynki mailowe „Stop agresji drogowej” są anonimowe, jeśli ktoś nie chce podawać swoich danych, może wysłać samo nagranie, ważne, by dodał do niego opis, to ułatwi ukaranie pirata drogowego.























