Mniej pasażerów, mniej kursów…

0
autobusy mniej kursow
– Badania napełnienia oraz kierowcy autobusów potwierdzają, że niektóre kursy gromadzą niewielu pasażerów – mówi Krzysztof Kluza, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie | fot. Paweł Topolski
REKLAMA

Każdego roku przeprowadzane są badania napełnienia pojazdów linii autobusowych w Tarnowie, których wyniki pozwalają oszacować liczbę przewożonych osób. Dane ostatnich lat nie napawają optymizmem: w 2013 miejskie autobusy przewiozły 12,4 mln pasażerów, rok później wsiadło do nich 12,2 mln osób, w 2016 – 11,9 mln, a w ubiegłym roku 11,4 mln mieszkańców. Około 40 proc. tarnowian podróżuje autobusami do pracy, blisko 25 proc. to uczniowie dojeżdżający do szkół, tyle samo znajdziemy emerytów i rencistów, natomiast pozostałe 10 proc. stanowią bezrobotni, dzieci do szóstego roku życia oraz turyści.
Spadek liczby przewożonych osób był najbardziej widoczny w minionym roku, a ponieważ niektóre autobusy zaczęły świecić pustkami, postanowiono ograniczyć ich liczbę. Zmiany dotknęły trzech linii: „0”, „1” i „30”. Kursy ograniczono zwłaszcza w sobotnie popołudnia. Miejscy urzędnicy przekonują jednak, że redukcje były niewielkie, bo z czterech linii wypadły tylko dwa autobusy. Czas oczekiwania na połączenie wydłużył się od trzech do pięciu minut, lecz tylko w niektórych kursach.
– Badania napełnienia oraz kierowcy autobusów potwierdzają, że niektóre kursy gromadzą niewielu pasażerów. Bilety autobusowe w Tarnowie są jedne z najtańszych w kraju, obniżenie ich ceny przed dwoma laty i wprowadzenie uprawnień do bezpłatnych przejazdów nie przełożyło się na zwiększenie liczby pasażerów. Tymczasem uwzględniając coroczny wzrost stawek za tzw. wozokilometr, miasto musi dokładać do komunikacji miejskiej coraz więcej pieniędzy. Dotacje do MPK wzrosły z 22‑24 mln zł do 28,5 mln zł brutto w ubiegłym roku – mówi Krzysztof Kluza, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie.
MPK wyliczyło, że w tym roku dofinansowanie spółki powinno wynieść prawie 30 mln zł, ale dzięki wprowadzonym ograniczeniom będzie to o półtora miliona mniej.
Powodów, dla których tarnowianie rzadziej wybierają komunikację miejską, jest sporo, jednak najbardziej przeszkadza im brak punktualności w kursowaniu autobusów.
– To skutek licznych utrudnień komunikacyjnych spowodowanych ulicznymi korkami wynikającymi z przebudowy wiaduktów kolejowych. Miasto się wyludnia, autobusami jeżdżą głównie ludzie starsi korzystający z ulg i bezpłatnych przejazdów. Co roku w mieście przybywa też ponad dwa tysiące samochodów, wielu tarnowian korzysta z rowerów – dodaje wiceszef ZDiK.
Dla pasażerów najważniejsza jest szybkość i komfort podróży, ale w Tarnowie zmienia się głównie to ostatnie. Jeszcze w 2006 roku MPK dysponowało tylko siedmioma niskopodłogowymi pojazdami, przed rokiem było ich już ponad 60. Dziesięć lat temu po ulicach miasta nie jeździł ani jeden autobus z klimatyzacją, teraz mamy ich około 50. O systemach informacji pasażerskiej można było pomarzyć, obecnie tarnowianie mogą z nich korzystać we wszystkich pojazdach. Od czterech lat możemy sprawdzić czas odjazdu wybranego autobusu w smartfonie, dowiedzieć się, kiedy dotrzemy na miejsce i jakim pojazdem pojedziemy, czy będzie wyposażony np. w niską podłogę. W dziesięciu autobusach znajdziemy ładowarki USB, działa też dźwiękowy system informacji dla osób niedowidzących. W autobusach znajdziemy duże, dotykowe kasowniki, działa system biletu elektronicznego w ramach Tarnowskiej Karty Miejskiej.
Największą bolączką pozostaje brak wystarczającej liczby niskopodłogowych autobusów oraz fakt, że urządzenia klimatyzacyjne znajdują się tylko w połowie pojazdów. To jednak powinno się zmienić do końca tego roku, bo MPK pozyskało fundusze unijne na zakup 35 nowych autobusów.
– To jednak nie wystarczy. Jeżeli nasze autobusy stoją w korkach, nie zachęcimy mieszkańców do podróżowania nimi. Obecnie MPK montuje we wszystkich pojazdach systemy, które będą współpracować z sygnalizacją świetlną na skrzyżowaniach, dzięki czemu kierowcy będą mogli szybciej pokonywać miejskie ulice – przekonuje Krzysztof Kluza.
Po zakończeniu remontów na tarnowskich drogach przyjdzie czas na przemodelowanie przestarzałego systemu komunikacyjnego. Miasto zamierza wspólnie z fachowcami Politechniki Krakowskiej zastanowić się, czy można go unowocześnić.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze