
Już wkrótce wszyscy kierowcy autobusów tarnowskiego MPK będą mieli te same stroje służbowe. Zdaniem kierownictwa spółki wymaga tego dbałość o wizerunek firmy. Zamówione zostały komplety odzieży na sezon letni i zimowy. Wybrana w przetargu firma uszyje także specjalne apaszki dla kobiet, ponieważ coraz więcej pań zasiada za kierownicą autobusów MPK.
Rośnie liczba miejskich firm przewozowych decydujących się na unifikację ubiorów, w które wyposaża się na czas pracy kierowców autobusów.
– My też podjęliśmy taką decyzję, uważając, że załoga będzie wyglądać bardziej elegancko i wpłynie to pozytywnie na nasz wizerunek – mówi Jerzy Wiatr, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Tarnowie. Do Tarnowa trafi ok. 200 kompletów garderoby składającej się z koszul, spodni, pulowerów, krawatów, koszulek polo itp. Panie zamiast krawatów otrzymają gustowne apaszki. W każdym przypadku dominować będą dwie barwy: granat i błękit. Na ubiorach będzie też firmowe logo MPK w Tarnowie.
– Obecnie zatrudniamy osiem pań, które są u nas kierowcami. Niektóre z nich pracują już po kilka lat. Przy okazji wprowadzania jednolitych strojów musieliśmy obowiązkowo pomyśleć także o nich, zwłaszcza że spodziewamy się, że w przyszłości kobiet za kierownicą będzie u nas jeszcze więcej – dodaje prezes.
W niektórych firmach problemem stał się… krawat. Na przykład kierowcy w Gdyni zaprotestowali, gdy okazało się, że w planach jest uszycie tradycyjnych „śledzi”. Zwrócili uwagę, że w razie napadu mogą być zagrożeni duszeniem lub ciągnięciem za krawat. Kierowcy postulowali, żeby firma przyjęła bardziej bezpieczną wersję: kupno krawatów na gumce.
W Tarnowie będą tradycyjne. Na razie nic nie słychać, by kierowcy z tego powodu protestowali. Być może poczucie bezpieczeństwa jest tu większe niż w innych miastach. Na szczęście od lat nie odnotowano w Tarnowie groźnych incydentów, na skutek których poważnie zagrożony byłby personel MPK.
Dotychczas kierowcy ubierali się według swojego uznania. Zdarzali się eleganci, ale nie brakowało także wzorzystych, kolorowych sweterków i byle jakich spodni.
– To dobrze, że się to zmieni – twierdzi Maria Krawczyk, tarnowianka, która z miejskiej komunikacji korzysta już ponad 30 lat. – Niektórzy kierowcy dotychczas nie przywiązywali większej wagi do swego wyglądu, a to źle. Choć ostatnio coraz więcej panów jest pod krawatem. Lepiej to wygląda niż kiedyś. Pamiętajmy, że jak cię widzą, tak cię piszą. Najgorzej bywało latem w czasie upalnych dni. Zapamiętałam kierowcę, który przyszedł do pracy w krótkich spodenkach.
– W spółce były przepisy, które regulowały sprawę ubioru służbowego. Kierowcy otrzymywali od nas fundusze na zakup pewnych elementów stroju, ale każdy z nich inaczej rozumiał elegancję i pojawiały się różne opcje. Teraz ten problem zostanie rozwiązany – podkreśla prezes Wiatr.
Za służbową odzież dla pracowników spółka MPK zapłaci około 100 tysięcy złotych.
Dowiedz się więcej na temat kontroli czasu pracy kierowców






















