Przy ul. Błonie w Tarnowie stanął billboard. Nie byłoby w tym nic szokującego, gdyby nie fakt, że znalazły się na nim… cztery nagie kobiety leżące na piasku i opalające się w blasku słońca. Taka forma reklamy nie spodobała się mieszkańcom miasta, którzy zainterweniowali w tej sprawie w tarnowskim magistracie. Ostatecznie kontrowersyjny billboard zniknął, a w jego miejsce zainstalowano nowy.
W ostatnich latach nie brakowało sytuacji, kiedy mieszkańcy różnych miast w Polsce protestowali przeciwko kontrowersyjnym billboardom znajdującym się w przestrzeni publicznej. Głośno było m.in. o firmie z Raszyna produkującej rynny, rury i parapety, która reklamowała się, używając wizerunku nagiej kobiety z nadwagą. Treść na plakacie informowała, że firma podejmuje się również pracy przy nietypowych wymiarach…
Tym razem kontrowersyjny billboard pojawił się w Tarnowie, a dokładnie przy ul. Błonie. Zauważyć można było na nim cztery nagie kobiety, które leżą na piasku w blasku promieni słonecznych. Ciekawostką jest fakt, że w ten sposób panie reklamowały… przeglądy rejestracyjne.
Oburzenia nie kryli mieszkańcy Tarnowa. – Oglądamy billboard, który w agresywny sposób przekracza granice dobrego smaku. Tego typu reklama sprawia, że wiele kobiet może czuć się nim zażenowana. Aby tego było mało, billboard zdobi ruchliwą ulicę nieopodal zjazdu z autostrady. Czy miastu zależy na tego typu „wizytówce”? Wiele osób przemierza tę ulicę idąc z dziećmi do przedszkola i sklepów. Jak wytłumaczyć pociechom reklamę, która w żaden sposób nie jest związana z działalnością firmy?! Postanowiliśmy zainterweniować w tej sprawie do władz miasta, napisaliśmy skargę i wysłaliśmy na jeden z adresów mailowych tarnowskiego magistratu – tłumaczą mieszkańcy.
Jacek Adamczyk, plastyk miejski mówi, że zgodnie z zapisami Uchwały Krajobrazowej Rady Miejskiej w Tarnowie w sprawie zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, w tym także tablic reklamowych i urządzeń reklamowych, obowiązuje okres dostosowawczy do 31 grudnia 2023 roku. – Zgodnie z uchwałą billboardy widoczne z drogi publicznej nie będą mogły być sytuowane w odległości mniejszej niż 300 metrów jeden od drugiego, jednak w kwestii treści znajdującej się na billboardzie, w przypadku, gdy ewentualnie stanowi ona naruszenie prawa, najlepszym posunięciem jest skierowanie zawiadomienia przez osoby zainteresowane do odpowiednich organów zajmujących się ściganiem takich naruszeń.
O nieprzyzwoity billboard postanowiliśmy zapytać również Ireneusza Kutrzubę, rzecznika prezydenta Tarnowa. – Billboard znajduje się na prywatnej działce. Miasto ma wpływ na te reklamy, które same ustawia lub wyraża zgodę na ustawienie na terenach miejskich. Jeżeli billboard w jakikolwiek sposób narusza prawo, to od tego są odpowiednie służby. Nie pamiętam, aby w przeszłości w naszym mieście był podobny przypadek, więc trudno mi powiedzieć, jak takie sytuacje były rozwiązywane. Jest to na pewno reklama, która ma wzbudzać lekki szok oraz zainteresowanie i bez wątpienia je budzi, zwłaszcza wśród męskiej części społeczeństwa.
Rzecznik prasowy tarnowskiej policji Paweł Klimek tłumaczy, że jeżeli mieszkańcy Tarnowa rzeczywiście dotknięci są treścią widniejącą na billboardzie, powinni sprawę zgłosić na policję. – Jeżeli ktoś czuje się dotknięty i uważa, że pojawiająca się na billboardzie nagość jest przesadzona, powinien nas o tym poinformować, abyśmy mogli podjąć jakąkolwiek interwencję w tej sprawie. Do tej pory nie mieliśmy do czynienia z tego typu zgłoszeniami. Jeżeli przejedziemy ulicami miasta, niejednokrotnie mogą rzucić się w oczy reklamy budzące pewien niesmak. Nagość obecna jest praktycznie wszędzie. To spory problem, ale dopóki nie otrzymamy oficjalnego zgłoszenia, nie możemy podjąć żadnej interwencji.
O zdanie w sprawie kontrowersyjnej reklamy zapytaliśmy także jednego z tarnowskich przedsiębiorców pracujących w branży reklamowej. – Takie billboardy nie są zabronione, ale pewne normy nie powinny być przekraczane. Można zamieścić zdjęcie skąpo ubranej pani, lecz w sytuacji, kiedy tematyka billboardu odnosi się do konkretnej działalności, np. sprzedaży bielizny czy klubów nocnych. W tym przypadku trudno powiązać ze sobą zdjęcie nagich kobiet z ofertą przeglądów rejestracyjnych. Moim zdaniem na reklamie brakuje cenzury, ponieważ widać zupełnie odkryte kobiece pośladki i piersi. Sam bym takiej reklamy na pewno nie zamontował, tym bardziej, że znajduje się ona w przestrzeni publicznej.
Kontrowersje bardzo szybko dotarły do samego zainteresowanego, czyli Pawła Roczniaka, właściciela firmy Expert Roczniak, której działalność była reklamowana na billboardzie. Właściciel firmy zajmującej się kompleksową obsługą samochodów nie ukrywa, że szum, jaki powstał wokół plakatu, nieco go zdziwił. – Zamysłem umieszczenia reklamy było, aby rzucała się w oczy i wyróżniała z tłumu. Nie sądziłem, że wywoła aż takie oburzenie. Otrzymałem na ten temat sygnały, także od niektórych radnych, więc aby ostudzić atmosferę i wyciszyć złe emocje, zdecydowałem się zasłonić kontrowersyjny plakat innym obrazem. Myślę, że teraz, kiedy na billboardzie znalazły się trzy kobiety w pełni ubrane i jadące w samochodzie, nie będzie już nikomu przeszkadzał.



















![Piły poszły w ruch. Osiedlowy zieleniec zamienił się w pustynię [ZDJĘCIA] Parkowa wycinka](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2024/12/IMG_20241211_131019-218x150.jpg)
![Czekają na kolejne autobusy… [INTERWENCJA] Przepełnione autobusy MPK Tarnów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2024/11/IMG_20241101_122216165_MFNR-218x150.jpg)



![Czekają na kolejne autobusy… [INTERWENCJA] Przepełnione autobusy MPK Tarnów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2024/11/IMG_20241101_122216165_MFNR-100x70.jpg)