Nocny Tarnów bez alkoholu?

0
zakaz sprzedazy alkoholu
zakaz-sprzedazy-alkoholu
REKLAMA

Związek Miast Polskich przygotował projekt zmian w ustawie o przeciwdziałaniu alkoholizmowi – chce ograniczyć możliwość kupowania napojów alkoholowych. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, rady gmin będą mogły ustalać godziny, w jakich obowiązywałby zakaz sprzedaży alkoholu, określą też liczbę punktów sprzedających alkohol od godziny 22 do 6.Liczba tarnowskich sklepów, lokali czy restauracji z alkoholem od dawna utrzymuje się prawie na tym samym poziomie – 227 sklepów, w tym 172 z napojami zawierającymi powyżej 4,5 proc. alkoholu (z wyjątkiem piwa) i 125 lokali gastronomicznych (92 serwują mocniejsze alkohole). Całodobowych sklepów z alkoholem jest około 40, w tym 17 na stacjach paliw.
Dwa miesiące temu tarnowscy radni przegłosowali zmniejszenie liczby punktów z napojami powyżej 4,5 proc. alkoholu (z wyjątkiem piwa) – mniej o 12 sklepów i 10 lokali. Dochody miasta z opłat za zezwolenia na sprzedaż alkoholi w ubiegłym roku wyniosły ponad 2,3 mln złotych.
Magistraccy urzędnicy zapewniają, że mimo sporej liczby sklepów nocnych z alkoholem, w ostatnim czasie nie było interwencji w sprawie zakłócania porządku przez ich bywalców. W minionym roku toczyło się jedno postępowanie dotyczące cofnięcia zezwolenia na sprzedaż trunków w sklepie przy ul. Pułaskiego 91 w Tarnowie. Zostało wszczęte w związku z telefonicznymi zgłoszeniami o zakłócaniu ciszy nocnej i porządku w pobliżu, zakończyło się decyzją o utrzymaniu zezwolenia, nie zostały bowiem spełnione przesłanki przewidziane w ustawie.
Największa sieć sklepów alkoholowych w Tarnowie, „Al Capone” ma siedem tego typu punktów w mieście, wszystkie są całodobowe.
– Ludzie kupują alkohol głównie w nocy z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę. Zdarzają się sporadyczne przypadki, że klienci zachowują się nieodpowiednio, ale na ogół jest spokojnie – zapewnia Sławomir Skowron, właściciel sieci „Al Capone”. – Ograniczenie dostępu do alkoholu w nocy spowoduje wysyp dawno zapomnianych melin i większe uaktywnienie szarej strefy. Będziemy mieć też problem z ogromną liczbą napojów alkoholowych pochodzących z nielegalnych źródeł.Już teraz 15 proc. napojów spirytusowych w Polsce jest niewiadomego pochodzenia. Litr legalnego spirytusu kosztuje ponad 100 zł, a ten nielegalny można kupić za 10‑40 złotych. Planowane ograniczenia mogą zmniejszyć wpływy z akcyzy do budżetu państwa i uszczuplić miejskie budżety.Zdaniem radnego Jakuba Kwaśnego, problem walki z alkoholizmem nie tkwi w dostępie do wysokoprocentowych trunków.
– W Tarnowie mamy tyle punktów z alkoholem, ile być powinno. Jeżeli ktoś będzie chciał napić się w godzinach zamknięcia sklepów, to i tak znajdzie na to sposób. Zaopatrzy się wcześniej albo w melinie, a problem alkoholizmu i tak nie zniknie, choćby nawet całkowicie zakazano sprzedaży wódki czy piwa. Na tego typu pomysłach najbardziej ucierpią osoby, które prowadzą sklepy nocne, pewnie trzeba będzie ograniczać zatrudnienie.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze