Według informacji, do których dotarliśmy, podniesione zostały miesięczne ryczałty na działalność biur poselskich, choć informacja ta nie została podana publicznie. Jeśli się ona potwierdzi, okaże się, że to już druga tego rodzaju podwyżka w ciągu roku. Czyżby kolejna „tarcza antyinflacyjna” dla parlamentarzystów?
Z informacji, na których obecnie się opieramy, wynika, że kwota miesięcznego ryczałtu na prowadzenie biur poselskich i senatorskich wzrosła z 17,2 tys. do 19 tys. zł. Parlamentarzyści, z którymi rozmawialiśmy, byli zaskoczeni, gdy na swoich kontach odnaleźli podwyższoną kwotę. Podobno żartują, że jest to przeznaczona dla nich „tarcza antyinflacyjna”. Z pytaniem w tej sprawie zwróciliśmy się już do Kancelarii Sejmu RP – czekamy na odpowiedź.
Przypomnijmy, że w lipcu minionego roku zatwierdzona została podobna podwyżka, która objęła działalność biur poselskich, senatorskich i poselsko-senatorskich. Przed rokiem była to kwota 15,2 tys. zł. Decyzję w tej sprawie podjęli zgodnie marszałkowie Sejmu Elżbieta Witek z PiS i Senatu Tomasz Grodzki z KO, mimo że reprezentują ostro rywalizujące ze sobą obozy polityczne.
W czasach szalejącej inflacji Sejm i Senat niedawno zadbały o interesy wybrańców narodu jeszcze w inny sposób. Decyzją szefowej Kancelarii Sejmu Agnieszki Kaczmarskiej od kwietnia tego roku posłowie i senatorowie spoza Warszawy mogą przeznaczyć na wynajem mieszkania 3,5 tys. zł, wcześniej była to kwota w wysokości 3 tysięcy.
Przypomnijmy, że parlamentarzyści korzystają z miesięcznych uposażeń wynoszących średnio nieco ponad 8 tys. zł i z diet w wysokości 2,5 tys. zł brutto. Ale rok temu Najwyższa Izba Kontroli poinformowała, iż posłowie i senatorowie zarabiają więcej niż się oficjalnie podaje, co najmniej o ok. 1,4 tys.






















