Po raz pierwszy oficjalnie w roli przedsiębiorstwa zbrojeniowego „Mechaniczne” zadebiutowały w 1989 roku. Był to czas dużych problemów przedsiębiorstwa, spowodowanych wejściem do gospodarki wolnorynkowej i transformacją ustrojową. Ograniczano produkcję cywilną, by w 2010 roku całkowicie ją zlikwidować.
W 2002 roku ZMT znalazły się w grupie kapitałowej Bumar, zrzeszającej 21 spółek handlowych i produkcyjnych polskiego sektora obronnego, a w 2015 roku weszły do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, skupiającej ponad 60 firm sektora zbrojeniowego. Udział w grupie kapitałowej pozwolił łatwiej przetrwać najtrudniejszy okres i był czynnikiem pozwalającym na systematyczną budowę pozycji zakładów jako kluczowego w Polsce przedsiębiorstwa obronnego.
– Zakłady zmieniały się na przestrzeni tych siedemdziesięciu lat, ale jedno jest niezmienne: zawsze pracowaliśmy i pracujemy na rzecz bezpieczeństwa Polski. To dla nas priorytet – twierdzi prezes ZMT Henryk Łabędź.
Obecnie firma oferuje szereg nowoczesnych konstrukcji, wśród których wymienić można m.in. karabiny wyborowe i maszynowe, moździerze, granatniki, a także strzelnice kontenerowe, które są hitem w ostatnich latach i budzą bardzo duże zainteresowanie formacji wojskowych oraz innych służb mundurowych. Poza pojedynczymi wyrobami ZMT wytwarzają ponadto całe systemy, realizując się w roli integratora rozwiązań skrojonych pod potrzeby Sił Zbrojnych RP. To właśnie „Mechaniczne” są liderem technicznym dużego projektu, w pełni z epoki cyfrowej, polegającego na zbudowaniu i dostarczeniu dla polskiej armii sześciu przeciwlotniczych zestawów rakietowo-artyleryjskich „Pilica”. Kontrakt ten jest największym zamówieniem, realizowanym w całej historii spółki. Pierwszy zestaw, składający się z sześciu jednostek ogniowych, stacji radiolokacyjnej i zabezpieczenia logistycznego trafił już do polskiej armii.





















