Ponad trzygodzinne utrudnienia na tarnowskim odcinku autostrady w kierunku Rzeszowa spowodował niefrasobliwy kierowca Porsche, który na śliskiej trasie stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w jadącą przed nim ciężarówkę. Na szczęście nikt nie ucierpiał w zdarzeniu.
Wczoraj po godzinie dziewiątej rano na mokrej jezdni autostradowej nitki w kierunku Rzeszowa, chwile grozy przeżył kierowca dostawczego Iveco. Gdy dojeżdżał do węzła Brzesko zauważył, że będzie wyprzedzany przez inny samochód. Niestety na śliskiej drodze kierowca osobówki stracił panowanie nad swoim samochodem i doprowadził do kolizji z ciężarówką. Ta wskutek uderzenia przewróciła się na lewy bok, całkowicie blokując lewy pas jezdni. Kierowca osobówki kilkadziesiąt metrów dalej zatrzymał się po prawej stronie na pasie awaryjnym.
– Przez kilka godzin na 466 km autostrady kierowcy zostali zmuszeni do jazdy wężykiem z uwagi na usytuowanie pojazdów po zderzeniu. Przed godziną trzynastą służby obsługi autostrady oraz policjanci tarnowskiego ruchu drogowego udrożnili oba pasy ruchu – mówi rzecznik prasowy tarnowskiej policji, Paweł Klimek. – Kierowcy zostali skierowani na konsultacje lekarskie oraz badanie trzeźwości. Obaj byli trzeźwi, a po badaniach wyszli z tej, jak się okazało kolizji, bez szwanku. Sprawca został ukarany grzywną w postaci mandatu, a jego konto powiększyło się o kolejne punkty karne.






















