Zdaniem naszego rozmówcy kierowcy mają prawo czuć się oszukani.
– Niedawno zaparkowałem w rejonie „starego” szpitala. Była niedziela, czyli dzień, w którym parkingi w mieście są bezpłatne. Mimo tego zauważyłem osoby opłacające postój. Numery rejestracyjne wskazywały, że przeważnie są to przyjezdni. Wniosek jest jeden: brakuje wyraźnych, czytelnych tablic o tym, kiedy parkingi w Tarnowie są bezpłatne. Obecne oznakowanie nie wystarcza, a informacja w parkomatach podana jest tak małymi literami, że łatwo ją przeoczyć.
Nasz rozmówca przyznaje, że i jemu zdarzyło się kupić bilet parkingowy w momencie, gdy nie było już takiej potrzeby. Wszystko przez pośpiech, roztargnienie. Był piątek, minęła godzina 16. Parkomat wydał bilet na poniedziałek, obowiązujący od godziny dziewiątej rano.
– Mam wrażenie, że jest to działanie celowe, te urządzenia zarabiają również wtedy, kiedy zarabiać nie powinny. W dniach oraz w godzinach, kiedy parkingi są bezpłatne, parkomaty powinny się automatycznie blokować, nie przyjmując monet albo wydawać bilety zerowe.
W Tarnowie jest kilkadziesiąt parkomatów. Strefa oznakowana została znakami D‑44 i D‑45, oznaczającymi odpowiednio wjazd do strefy płatnego parkowania i wyjazd. Opłaty za parkowanie na drogach publicznych pobierane są w dni powszednie, od poniedziałku do piątku, w godzinach od 9 do 16.
– Oznakowanie jest prawidłowe – podkreśla Andrzej Szczudrawa z Biura Obsługi Klienta Strefy Płatnego Parkowania Targowisk Miejskich w Tarnowie. – Informacja o tym, kiedy parkingi są płatne, widnieje na znakach głównych i dodatkowo na parkomatach. Urządzenia działają przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. Powodów jest wiele, na przykład jeśli ktoś wraca do domu wieczorem w niedzielę, a w poniedziałek nie ma potrzeby zrywać się z samego rana, może od razu wykupić bilet na dzień następny. Poza tym w parkomatach można doładować kartę miejską.
Jak się jednak okazuje, nasz interweniujący Czytelnik nie jest jedyną osobą, która dała parkomatowi zarobić poza planem. Od czasu do czasu dzwonią do biura obsługi kierowcy, którzy również skorzystali z urządzenia po godzinie 16 i zaskoczeni odebrali bilet z opłaconym na dzień następny miejscem parkingowym. Interweniują, bo są przekonani, że parkomat został uszkodzony. Tymczasem maszyna działa tak, jak została zaprogramowana. Po godzinie 16 bilety parkingowe wydawane są na najbliższy możliwy dzień, w którym parkingi są już płatne.
Parkomaty „kasują” po godzinach
REKLAMA
REKLAMA
























