Zapomniana sportsmenka
Mało kto pamięta także o prof. Romanie Dzieślewskim (1863 – 1924), pierwszym polskim profesorze elektrotechniki w dziejach elektryki, twórcy jej nauczania na poziomie akademickim, rektorze Szkoły Politechnicznej we Lwowie. Kiedyś jego imię nosiła jedna z lwowskich ulic.
Nie ma swojej ulicy Maria Kusion-Bibro-Pokorny (1936-1996), pochodząca z Tarnowa wybitna lekkoatletka z czasów tzw. Wunderteamu, wielokrotna mistrzyni i rekordzistka Polski, głównie w biegu na 100 m, w sztafecie i skoku w dal, olimpijka z Melbourne (1956) i Rzymu (1960), m. in. brązowa medalistka w sztafecie 4X100 na ME w Sztokholmie (1958).
Uważam również, że swoją ulicę powinien mieć Antoni Sypek (1946 – 2020), znany historyk miasta, regionalista, autor setek popularnych artykułów i książek poświęconych dziejom Tarnowa, wśród których najbardziej znana to Mój Tarnów. Zakochany w swoim mieście, wnikliwy badacz jego dawnych obyczajów, jeden z inicjatorów odnowy zabytkowych nagrobków na Starym Cmentarzu. Wieloletni nauczyciel i wychowawca młodzieży.
O krok przed śmiesznością
Oczywiście, lista zasłużonych dla Tarnowa, którzy mogliby wreszcie patronować miejscowym ulicom i placom, jest znacznie dłuższa, a podane tu kandydatury to tylko mój subiektywny wybór. Wybór obejmuje wyłącznie te postacie historyczne, które miały związek z Tarnowem, gdyż, moim zdaniem, przede wszystkim w tym kierunku powinny iść tego rodzaju propozycje, w kierunku lokalności. Mam nadzieję, że kiedy nadejdzie pora rozstrzygnięć, radni nie zaczną się nurzać w jałowych sporach, czy patronami powinny być kobiety czy mężczyźni; czy w tym roku to czas pań czy panów; czy 4 proc. patronek ulic w Tarnowie to mało, czy w sam raz; czy kandydat na patrona jest politycznie słuszny, czy pod tym względem trefny; czy prowadził się zgodnie z nauką Kościoła, czy raczej niekoniecznie…
Najważniejsza, moim zdaniem, jest sama postać, niezależnie od płci i jego przekonań, ranga jego zasług i związki z Tarnowem. Jeżeli radni tego nie zrozumieją i wdadzą się w ideologiczne kłótnie, prędko pogrążą się w bezsilnej śmieszności, o którą w tym przypadku, niestety, bardzo łatwo.























