Niedawno władze miejskie Tarnowa obwieściły, iż obecnemu logotypowi miasta przydałoby się odświeżenie. Skąd taki pomysł? Pytany o to przez dziennikarzy prezydent Roman Ciepiela stwierdził, że zauważył, iż logotyp Małopolski odświeżył ostatnio samorząd województwa, więc może przydałoby się też tak zrobić w przypadku „znaku firmowego” miasta. Prezydent demokratycznie chce o zdanie na ten temat zapytać tarnowian – ma to być forma konsultacji pomysłu, m.in. poprzez wypowiedzi na społecznościowym portalu Facebook. R. Ciepiela stwierdził, że obecne logo mu się, podoba, ale…
Przypomnijmy, że obecne logo Tarnowa to symboliczny zarys sylwetki tarnowskiego Ratusza z podpisem tarnow.pl. Tenże właśnie zarys spowodował, iż logo miasta nad Białą stało się przed ośmioma laty dość słynne w Polsce i spowodowało setki komentarzy, z reguły mocno humorystycznych.
Zanim jednak do tego doszło, ówczesne władze miejskie orzekły, że bez swojego logotypu ani rusz, ogłosiły konkurs i powołały profesorsko‑prezydencko‑plastyczno‑dziennikarską komisję konkursową z udziałem m.in. ówczesnego rektora warszawskiej ASP, prof. Mieczysława Górowskiego, cenionego plakacisty,. Komisja zebrała wszystkie nadesłane na konkurs prace, a było ich blisko 30, pochyliła się nad nimi uważnie, podyskutowała i logo wybrała, a autor (o ile pamięć mnie nie myli, była to autorka) zainkasował 6 tys. zł. nagrody. Ale później się zaczęło…
Gdy tylko opublikowano nowe logo Tarnowa, natychmiast zaczęto dyskutować o tym, z czym się kojarzy. Niestety, większości zaprezentowana forma graficzna jednoznacznie kojarzyła się z charakterystycznym i powszechnie znanym gestem z wysuniętym środkowym palcem, który to gest znaczy w „lekkim” przekładzie „odejdź, proszę”. Fachowcy od kreowania wizerunku marki stwierdzili jednoznacznie, iż takie skojarzenie dyskwalifikuje logo, nawet sugerowali rezygnację, bo choć to niezamierzone odczytanie grafiki zapewniło miastu sporą popularność, to jednak była to popularność, na której władzom miejskim i tarnowianom nie zależało. Jeżeli chodzi o skojarzenia łączone z formą graficzną, pojawiły się jeszcze gorsze i logo zyskało sobie nazwę „tarnowskiego penisa”. Najłagodniejsze ówczesne skojarzenia to: „Czemu ten koszyk ze świeczką nie ma kółek? Znaczy ma, ale odwrotnie…” i „O widzę, że była nowa dostawa stempelków z ziemniaka przywieziona z Chin. Ciekawe, kto jeszcze je zakupił na potrzeby stworzenia logo miasta.”
Prześmiewcze komentarze na temat logotypu Tarnowa najpierw pojawiły się w dość dużej liczbie, później ucichły, a logo, może niezbyt przesadnie eksponowane, jakoś tam sobie funkcjonowało przez ostatnie osiem lat.
Czy trzeba je teraz zmieniać? Czy miastu naprawdę potrzebne jest logo, gdy dość dobrze identyfikowany jest jego historyczny herb? Oczywiście można powiedzieć, że prawie wszystkie miasta mają swoje logo, ale czy nie był to kiedyś po prostu taki owczy pęd. Konia z rzędem temu, kto bez grzebania w Internecie potrafi opisać logotypy choćby kilku polskich miast, nie będąc ich mieszkańcem…
Po co miastu nowe logo?
REKLAMA
REKLAMA






















