Potrącił, uciekł, później się przyznał

0
smiertelne potracenie kibica
REKLAMA

Do tragicznego zdarzenia doszło w kwietniu tego roku około godziny 23.40 na al. Jana Pawła II w Tarnowie. Mateusz Motak został potrącony przez kierowcę srebrnego audi. Tarnowianin był reanimowany na miejscu przez załogę karetki pogotowia, później akcję kontynuowano w szpitalu, ale nie przyniosła ona oczekiwanego rezultatu i 24‑latek zmarł. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia i ukrywał się przez kilka dni, później sam zgłosił się do tarnowskiej prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Bliscy i znajomi ofiary sugerowali, że śmierć 24‑latka była efektem animozji między zwaśnionymi kibicami lokalnych piłkarskich drużyn, jednak badający sprawę śledczy nie potwierdzili tego wątku. Celowego najechania na tarnowianina nie stwierdził w swej ekspertyzie również biegły od rekonstrukcji wypadków drogowych.
– Nie mamy dowodów, aby było to umyślne działanie – przyznaje Arkadiusz Bara, zastępca Prokuratora Rejonowego w Tarnowie.
W minionym tygodniu do tarnowskiego Sądu Rejonowego trafił akt oskarżenia przeciwko sprawcy zdarzenia. Prokuratura oskarżyła go o nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze